Male sprostowanie, bo Kamil w swej hipokryzji pisze o Juventusie i lagach. Otoz jak my pisalismy o lagach w meczu z La Masia, to pisalismy, ze przez cale spotkanie mielismy bardzo duzy ping. Tutaj natomiast gra toczyla sie normalnie i ping skoczyl nagle, co jest zupelnie inna sytuacja. Bardzo dziwna, zwlaszcza ze bramke zdobyla osoba, ktora nie miala lagow, poniewaz byla hostem.
Gdyby bramke na wage zwyciestwa zdobyla inna osoba niz host, to mozna by podejsc do tego zupelnie inaczej, a tak to pozostanie duzy smrod.



