Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 06 kwie 2011, 14:00

Przed nami dziś bitwa o Anglię. Jaka by nie była sytuacja w tabeli i forma danych drużyn te mecze zawsze rządzą się swoimi prawami. Po wczorajszych kanonadach zobaczymy jak będzie dzisiaj. W przeciwieństwie do Arsenalu Chelsea to dla nas cholernie niewygodny przeciwnik. Na SB ostatnio wygraliśmy w ..2002. W ostatnich 10 meczach z Chelsea na SB 6 razy przegraliśmy i 4 razy remisowaliśmy. Ferguson z Carlo mierzyli się 3krotnie. MU wyeliminowało Juventus po kapitalnym dwumeczu w pamiętnym sezonie 98/99 ale potem to Włoch ze swoim Milanem byli górą w sezonach 2004/2005 i 2006/2007.
Torres strzelał bramki we wszystkich trzech angielskich pojedynkach w jakich brał udział w LM, obyśmy przerwali tę passę.

Z dobrych wiadomości, wracają Rafael, Rio, Evans i Anderson. O Fletchu będzie wiadomo więcej dopiero w piątek, przydałby się w formie w takim meczu. Rooney na szczęście powinien zagrać, podobno Ferguson dał mu wczoraj odpocząć. Podejrzewam, że wyjdziemy 3 pomocnikami w środku ale cholera wie co Ferguson wymyśli, Carrick i Scholes to pewniaki, oby dzisiaj nie zawiedli bo cholernie dużo będzie od nich zależało.

Plusem jest to, że w Chelsea nie zagra Luiz,pewnie zagra za niego Ivanovic, Alex się podobno wyleczył ale wątpię żeby Carlo go od razu rzucał na taki mecz. Jeszcze 2 miesiące temu pewnie spokojnie łyknęlibyśmy The Blues z tym co wtedy grali. Teraz, mimo tego remisu w weekend wiele wskazuje, że dołek mają już za sobą i będzie z pewnością cholernie ciężko choćby o remis.

Nie wiem czy będzie to piękne widowisko czy typowy mecz walki i sytuacji będzie jak na lekarstwo, liczę jednak, że MU mnie jednak nie zawiedzie tak jak Inter wczoraj swoich kibiców.

Wróć do „Anglia”