Nie mam pojęcia co tam napisali w tych porozumieniach, ale jakieś to patykiem na wodzie pisane.
Ogólnie to sprawa wygląda tak. Taiwo porusza się w świecie przepisów UEFA i to do nich może z tymi argumentami lecieć. Unia Europejska nie ma bezpośrednich kompetencji w sprawach sportu, oraz akceptuje funkcjonowanie i niezależność UEFA. Niby Unia może poprzez Europejski Trybunał Sprawiedliwości i kompetencje w kwestii prawa pracy wpływać na prawo UEFA (Bosman to najlepszy przykład), ale jest też wykładnia w prawie europejskim o "szczególnych charakterze sportu", przez co tu nie ma prostego "piłkarz zawód jak każdy inny".
Na chłopski rozum to UEFA zinterpretuje na zasadzie Nigeryjczycy nie mają paszportu UE (czyli dokładanie rzecz biorąc nie jest w strefie z Schengen) więc nie ma takiej opcji. Potem Taiwo może iść z tym do ETS'u, ale ci powołując się na szczególny charakter sportu właśnie mogą go odrzucić.


