Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 13 kwie 2011, 0:01

Nie dziwne, bo próbuje ich zdecydowanie częściej. Dzięki Carrickowi potrafimy natomiast utrzymywać się przy piłce - on nie szuka skomplikowanych rozwiązań i mnie się to podoba o czym mówiłem zresztą niejeden raz. Był przecież taki moment na początku, że bez Carricka traciliśmy bramkę za barmką, a później wrócił i w defensywie nagle zaczęliśmy grać dużo lepiej. Zdarzył się mu słabszy okres, jak chyba każdemu w tym sezonie, ale określenie, że gra słabiutko jest mocno przesadzone.

Jeszcze jedna uwaga - Ferdinand, a w zasadzie jego lewa noga. Miał kontuzjowaną prawą i zagrywał raczej tylko lewą i to z jaką dokładnością. Długie lata miną zanim na OT będziemy mieli obrońce takiej klasy i tak świetnie wyszkolonego technicznie.

Wróć do „Anglia”