To dobry przykład. Sam Ferguson stwierdził, że obawiał się o swoją pozycję w latach 2004-2006 i zrozumiałby gdyby został zwolniony( czy rozumiałby głosy domagające się jego odejścia coś w ten deseń). Bo dla takiego klubu jak Manchester United 2 lata bez trofeum to jest tragedia.A czy sir Alex Ferguson w ManU zawsze miał sukcesy, czy miał też odrobine gorsze sezony?
Chyba nie trzeba mówić jaka była posłucha na OT przed przyjściem Fergiego. Nieliczni wówczas w okresie 04-06 podnosili takie głosy o jego zwolnieniu, ale i tak sam Ferguson stawiał sobie cele i sam wywierał na sobie presje. Wiedział, że kolejne lata bez trofeów są nie do przyjęcia. A nie gadał o tym, że ma wielkie talenty które mają czas. I to jest właśnie to co różni obu panów



