Czy ja napisalem ze MU nie zasluguje na tytul albo ze jest slabe? Musze kolejny raz ciebie zacytowac barwnego uzytkownika tego forum "WTF? Dostałeś jakiś towar od Kaczego czy co? "Sprawa tutaj wygląda zdaje się podobnie, jak niektórzy po prostu reagują na notoryczne komentarze i narzekania na to, ze nie pokazujemy nic wielkiego i tylko dzięki słabości przeciwników jesteśmy blisko trofeów, to ty zdaje się, ze znowu to interpretujesz nie wiadomo jak.
a mnie nie. Bo skoro tak definiujesz to Barca z 2009r. jest dla Ciebie bezsprzecznie najlepsza druzyna w historii bo wygrala wszystko. Gdzie tam Milany i Realy a nawet MU. Wygrala wszystko co bylo mozliwe w jednym sezonie jako jedyna. Debesciaki nad debesciakami.Dla mnie nazywanie tak zespołów determinują tytułu
wystarczy mi dekada podniet z telemarkow Malyszadla ciebie może styl, w takim razie radzę przerzuć się na Łyżwiarstwo figurowe
Co do meczu to mam nadzieje ze Barca zagra na pelnej kurwie jak Pep na wczorajszej konferencji. Zimny prysznic byl czas sie obudzic. Real jest w formie, w pelnym skladzie. My z kontuzjami i kilku zawodnikow jest bez formy a i tak walczymy jak rowny z rownym. Wystarczy ze sie sprezymy i zagramy na swoim wysokim poziomie. Pytaniem jest czy wtym sezonie jeszcze damy rade tak zagrac? Bramkowy remis to bedzie dobry wynik przed rewanzem. Ogolnie kazdy, ktory sprawi ze Real bedzie musial zaatakowac na CN.
Za Inieste ma zagrac Keita? Moze i dobrze ale chce kogos z MVP na lawie. Musimy miec na lawie zawodnika ktory postraszy w drugiej polowie. Thiago to nie jest zly pomysl do srodka kosztem Iniesty i Keity. Wszystko zalezy od tego czy bedziemy chcieli prowadzic gre czy moze Pep zaskoczy i odda troche pola Realowi.


