Wątpiłem, że ten transfer wypali a na pewno nic sobie po nim nie obiecywałem na ten sezon w momencie ogłoszenia, teraz mogę uderzyć się w pierś, Torres i Carroll kosztowali kilka razy więcej a przynajmniej w tym sezonie Hernandez bije obu na głowę. Strasznie szybko się wkomponował i zaaklimatyzował.
Takiego napastnika potrzebowaliśmy, z instynktem ale i pracującego z przodu a nie czekającego tylko na dostawienie nogi. Ferguson mówi, że pierwszy przyjeżdża i ostatni wyjeżdża z treningów. Przypomina wam to kogoś?



