To, że miał tę okazję, to była zasługa genialnego podania Pirlo.A Robinho na początku meczu jak zwykle też swoje zrobił.
Powiem tak - jeśli za ten brak awansu odejdą Seedorf i Pirlo, którzy w kluczowym momencie zawiedli (zawiodło rozegranie piłki, za które odpowiadali), to nie boli mnie odpadnięcie z rozgrywek, w których od zawsze gramy poniżej oczekiwań. Mam nadzieję, że Galliani pójdzie po rozum do głowy, bo Pirlo zagrał, jakby w przerwie podpisał nową umowę, a Seedorf tak, jakby podpisał przed meczem.



