Fieldy, coś Ci się w transferze Suareza nie podobało?
Liverpool walczył o środek tabeli w momencie, kiedy trenerem był Hodgson, w transfery nieudolnie bawił się Purslow, właściciele mieli sprawy klubu głęboko w dupie, przez co w pewnym momencie Liverpoolowi groził zarząd komisaryczny. Dopiero przyjście Kenny'ego wszystko diametralnie odmieniło i od tamtego momentu więcej punktów w lidze zdobyły jedynie dwie drużyny - United i Chelsea, które zgromadziły po 36 punktów, przy 33 punktach Liverpoolu.
Pisząc o frajerskim sezonie miałem na myśli to, że na wyciągnięcie ręki mieliście CC, a i o mistrzostwo spokojnie mogliście powalczyć, gdyby nie dawanie dupy w kluczowych momentach sezonu, gdzie dogonienie czy wyprzedzenie United było bardzo blisko. Gdyby Wenger potrafił motywować swoich piłkarzy, to może ci byliby w stanie pokazać na boisku, że jaja jednak mają.



