Właśnie na tym polega cała ta sprawa z szacunkiem do kogoś, że choćby Ci robił wszystko, co najgorsze, to Ty nie zniższysz się do jego poziomu. To prawda, szczerozłota, że mówienie o kimś choćby "frajerzy" jest... no co tu dużo gadać. Nic nie wypada powiedzieć; takie zachowanie jest poniżej wszelkiej krytyki. To jest jednak krytyka zachowania danej osoby i to jest jak najbardziej w porządku.Morrow pisze:Jak traktować jednak z szacunkiem kogoś kto mieni się znawcą a nie potrafi się odnieść z szacunkiem do przeciwników obrażając ich i traktując z pogardą.
Wojciech Kowalczyk cały czas twierdzi, że jest kibicem Barcelony, więc nigdy nie jest obiektywny, tzn. jest tak samo obiektywny, jak my wszyscy, którzy mają też coś swojego ulubionego w tym całym futbolu. Bądźmy szczerzy: wszyscy jesteśmy subiektywni i często zdarza się nawet, że prowadzący studio przedmeczowe przy przedstawianiu kogoś mówią, że ten jest za tym klubem, a ten występuje jako adwokat drugiego zespołu itd. Nie mów, że Kowal się sili na obiektywizm, bo to nie jest fair, on się na nic nie sili. Polsat przecież zna go bardzo dobrze. Zgadzam się z Tobą cały czas, że problem stanowi poziom jego komentarzy pod względem doboru słów, ale gdyby jego słowa były lekkie, to wtedy traktowałbyś go poważnie? Własnie o to mi chodzi. Koniec końców liczy się "merytoryczny autorytet" Kowala. Nie czytam jego bloga, mówię to wprost, ale słuchając go dostrzegam, że ma jakąś wiedzę na temat Barcy. W kontekście newsów ze stron o Barcelonie, wszystko się zgadza, nie robi żadnych wielkich pomyłek, tym bardziej nic nie zmyśla. To mi się podoba i dlatego na pewno uznaje go za "autorytet" (to za duże słowo, o wiele za duże) tak samo, jak każdą inną osobę, która wypowiada się dłuższy czas z sensem na dany temat. Na wizji w Polsacie wypowiada się na temat, jak każdy inny. A że ma takie wpisy - krytykuję ich poziom z wszystkich sił. Chodzi mi tylko o to, byśmy mieli proporcję: krytykowali te wpisy, ale nie widzieli w kimś kogoś, tzn. obiektywnego eksperta, kim ten ktoś nie jest, bo sam to przyznaje przychodząc w krawacie Barcy.Morrow pisze: Wybacz ale jeśli nie potrafi nawet silić się na obiektywizm to niech zostanie na swoim śmiesznym blogu i tam rozkazuje kto i kiedy ma być na kolanach a nie pchać się do telewizji. Sorry ale jeśli uważasz go za autorytet w dziedzinie piłki to chyba nie mamy tu pola do dyskusji.



