miguel indurain pisze:. z guardiola moze byc po prostu tak, ze za rok, dwa, trzy lata wyjedzie na 4,5,6 lat do kataru aby dorobic sie fortuny(kwoty rzedu 100mln euro - chociaz i tak teraz zarobia juz ponad 11/rok), a potem wroci do barcelony i zostanie jej prezydentem(akurat bedzie sie mniej wiecej konczyc druga tura sandro).
Odważna teoria, ale mnie się podoba taki scenariusz
co by oftopu nie robić.
Nawet z zasiedziałymi włochomi można coś z robić jeśli się do nich dotrze i umotywuje
To już rola trenera
Oczywiście transferuysą potrzeba i tu Lucho może nie miec rozeznania na rynku włoskim czy ogólnie światowym. Piłkarzy hiszpańskich nie ma sensu ściagać do Włoch to w przypadku Lucho najkrótsza droga do klęski.
I właśnie dlatego kluczowa może być w Romie rola dyrektora sportowego i jego współpraca w Luisem Enrique.
Ja w Rzymie ktoś więcej niż sensowny na tym stanowisku ?



