Re: FMy

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: FMy

Post autor: Salas11 » 08 cze 2011, 1:44

Sammyy pisze:Ja niemal zawsze grałem strefą na bokach (obrońcy, skrzydłowi) i 1 na 1 w środku (środkowi obrońcy, środkowi pomocnicy), dzięki temu unikałem głupich bramek po np. szybkim wznowieniu gry przez przeciwnika z autu. Bywają sytuacje grając strefą, że 2-3 zawodników kryje 1 gracza czy puste pole, a kolejnego zawodnika tylko jeden piłkarz i robi się lekki zamęt i zawsze mam problem by to wyeliminować dlatego staram się zachowywać pewną zależność. Jak dam strefę środkowym obrońcą to zapewne boczni automatycznie dostaną 1 na 1 etc.
Ja od krycia indywidualnego staram się znowu odzwyczajać. Z lenistwa :P Rywal w trakcie meczu potrafi zrobić naprawdę ogromną ilość roszad w składzie nie dokonując przy tym żadnych zmian, za czym nie zawsze idzie w porę nadąrzyć. Nie chcąc skazywać mojej drużyny na własne niedopatrzenia pozwalam im samemu reagować na daną sytuację stosując strefę na całym boisku. Minusy w zasadzie podałeś sam, ale są też rzecz jasna i plusy. Obrońcy nie dają się wyciągać z przypisanych pozycji, gdy np Zlatan zapragnie zejść do skrzydła i dośrodkować tam, gdzie powinien być właśnie mój stoper :lol: Długo by wymieniać przykłady na to, że gra strefą ma sporo zalet.
Sammyy pisze:Ot lubię sobie dopracować wszystko by działało tak jakbym względnie chciał. No i mam ogromnego hopla jeśli chodzi o defensywę, nienawidzę tracić bramek więc do obrony przykładam ogromną uwagę.
:beer: A już tym bardziej takich, które w głupi sposób urwą łatwe z pozoru punkty.
Sammyy pisze:Mój największy problem to przyzwyczajenie do pewnych rzeczy, czasem przez to mam problem by zrobić pewne zmiany w ustawieniu czy grze.
Każdy tak chyba ma, nieraz człowiek przeciera oczy ze zdumienia że można coś rozegrać inaczej, efektywniej :lol:
Marco_Van_Basten pisze:Marquinhos to jest mistrz FM 2009. Zawsze go kupuje na początku gry i mam mega piłkarza na lata. Przerabiam go zawsze na lewego pomocnika i człowiek ten non stop sieje zamęt w obronie rywala :D W ogóle dobra opcja w FM 2009 jest z Velą. Na początku gry można go sprowadzić za 5 mln funtów (tak mi się zdarzyło), po czym facet po dwóch sezonach stał się maszynką do strzelania goli i jest już wyceniany na 30 baniek.
Jak maszynka do strzelania bramek, to tylko Federico Laurito 8)

Wróć do „Hyde Park”