to już jest cool, trendy i ma rację. Myślę, że najlepszą metodą walki z nim, jest olanie go ciepłym moczem. Po paru tygodniach mu się znudzi i pójdzie szukać sobie innej piaskownicy. Dyskusje z nim i łapanie się za słówka jak i udowadnianie mu, że nie jest się słoniem większego sensu nie mają, chyba że ktoś lubi takie zabawy.MarcinW pisze:wszak "ratio legis" tych wynurzeń jest takie, że do zdania opozycyjnego w stosunku do własnych odchodzin jesteś nieprzyzwyczajony, zaś skutkiem tego jest tupanie nogami takie jak teraz. Kontynuuj proszę
P.S. Nie odpisuj mi, bo nie mam zamiaru z Tobą "dyskutować".
P.S.2. Podobno kupujemy jakiegoś Alvareza, widział go ktoś na oczy, oprócz filmików na YT?



