Jak się bawić to się bawić. Argentyna i Brazylia zawodzą, w turnieju bramek póki co mniej niż spotkań. Ktoś musi zacząć wielkie strzelanie i stawiam na ekipę Celestes. Bramkostrzelny tercet Cavani - Forlan - Suarez powinien załatwić sprawę. Mocno osłabione Peru z samym tylko Guerrero na szpicy nie jest w stanie niczym postraszyć faworytów meczu. Tabarez prowadzi ten zespół już pięć lat, zna doskonale potencjał drużyny i potrafi go wykorzystać. Na poprzednim turnieju Peru wygrało w grupie z Urugwajem 3:0, tym razem będzie odwrotnie



