Dla mnie to oczywiste,że Inter jest umoczony i od dobrego pół roku zorientowani ludzie wiedzą,że sprawa wyjdzie na światło dzienne.Ten cały ciąg zdarzeń - ograniczenie finansowania przez Morattiego,odejście Leonardo do PSG,szopka z trenerami (chyba tylko Smuda nie odmówił),deklaracje czołowych zawodników,że mogą odejść...wszytko zaczyna mieć sens i przypomina Juve tuż po Calciopoli.
Tylko nasuwa się pytanie - kto pociągał za sznurki i ukręcił sprawie łeb?Moratti wychodzi tu na faceta przy którym Machiavelli to przedszkolak...



