Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: MarcinW » 05 lip 2011, 20:29

Wspominanie o domniemaniu niewinności w kontekście Calciopoli na tym forum przez kibica Interu na tym forum jest dośc zabawne :) Pamiętam jak 5 lat temu niektórzy użytkownicy domagali się jawnie żeby kibice Juventusu spieprzali z tego forum, bo kibicują złodziejom
Jak zapewne wiesz kibic ze mnie wyjątkowy (taki, którego koledzy po szalu oskarżają o orientacje promilanowskie itd.), więc proszę nie generalizuj :)
Nie mówię, że to byłeś Ty, ale po prostu fajnie wygląda kiedy teraz robisz to samo co my w tamtym okresie.
Skłamałbym mówiąc, że nie miałem satysfakcji po odczytaniu wyroku, ale mimo to do momentu aż ten nie został odczytany i nie uzyskał prawomocności byłem przeciwny samosądom i temu wszystkiemu, czego wy jako kibice Juve doświadczaliście. Poza tym jestem przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej, więc raczej nie apelowałem o to, abyście opuszczali forum orzekając, żeście złodzieje i ch** !
my też zaprzeczaliśmy.
To, że wy zaprzeczaliście nie oznacza, że skoro my to robimy to też jesteśmy winni. Od takie stwierdzenia jest prosta droga do uznania, że każdy kto się tłumaczy musi mieć coś na sumieniu. Nie muszę chyba mówić, że taki sposób myślenia jest wyjątkowo szkodliwy. Poza tym nie odpowiedziałeś na moje pytania, a z nimi są związane moje wątpliwości oraz różnica zdań w kwestii prawdopodobieństwa (w mojej ocenie jest niewielkie), że Inter jest umoczony. Jeśli uda ci się w sposób przekonywujący na nie odpowiedzieć (czyt. obalić wysuwane wielokrotnie argumenty) to nie pozostanie mi nic innego jak uznać waszą wersje wydarzeń. Przepraszać nie mam za co, bo raczej z rzadka wysuwałem argumenty związane z calciopoli a jeśli już to na zasadach rozrywkowych.
Ja mysle, iz wystarczajaca miara obiektywizmu prokuratora Stefano Palazziego jest to, ze w 2006 roku ten sam pan wnioskowal o degradacje Juventusu do
Serie C.
Miarą obiektywizmu może być odsetek spraw umarzanych, sprawców uniewinnianych oraz spraw, które nie znalazły finału w sądzie. Nie muszę chyba mówić, że aby mówić w tym wypadku o obiektywności wartość przypisana do każdej z tych zmiennych powinna być jak najniższa. Nie jest natomiast to, że ten Pan wnosił o waszej skazanie, bo to robili wszyscy, co było błędem ponieważ tego typu naciski mają ogromne znaczenie dla wyniku sprawy i mogą zniekształcić jej wynik. Znane są przypadki kiedy pod wpływem opinii publicznej sądy orzekały wyroki, który były pózniej uchylane lub zmniejszane przez sądy wyższej instancji.
Nowe dowody w postaci rozmow wyszly dzieki toczacym sie procesom cywilnym wytoczonym przez Moggiego i Giraudo
A zważywszy na fakt, że wyszły na jaw w czasie kiedy pozostało jeszcze sporo czasu do zakończenia biegu przedawnienia oraz były powszechnie znane w środowisku prokuratorskim (o czym wielokrotnie mówiono, uznając za nieistotne) jeszcze przed ich upublicznieniem to należy uznać, że było wystarczająco dużo czasu, aby postawić zarzuty prokuratorskie. Jak wiemy tego nie zrobiono. Pytam czemu ? Pytanie jest o tyle ważne, żę organów upoważnionych do wszczęcia postępowania jest bardzo dużo. Nie chce sugerować, wolałbym uzyskać odpowiedz od was drodzy koledzy, ale może dlatego, że dowody były niewystarczające ? Tak trudno w to uwierzyć ?
Ostatnio zmieniony 05 lip 2011, 20:35 przez MarcinW, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Włochy”