Re: Siatkówka

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Siatkówka

Post autor: Morrow » 07 lip 2011, 1:04

O to to. Kryzys to może za duże słowo ale widać na pierwszy rzut oka, że do najlepszych nam jednak nieco brakuje i nie zanosi się na to żeby w najbliższym czasie ten dystans został zniwelowany. Zgadzam się, że gadki o potencjale są mocno przesadzone, stać nas na zrywy, zwykle spowodawne błyskiem i sportową złością pojedyńczych zawodników + błędami/nieudolnością rywali ale na ten najwyższy level, który dziś zaprezentowali np. Rosjanie na ten moment najzwyczajniej nas nie stać.

Generalnie to co napisał Babel jest prawdą i mogę się pod tym podpisać. Mamy deficyty na przyjęciu, w ataku no i rozegraniu. Bartman nam wypada a wiadomo, że to nie jest prawdziwy atakujący, po tym co odwalił dziś Jarosz (niech się cieszy, że tego nie przegraliśmy) i znaku zapytania przy formie Gruszki można zaryzykować, że nie najwyższa jakość naszego ataku w kolejnych meczach jeszcze się obniży. Kurek w końcówce oddychał rękawami, sam tej drużyny nie pociągnie przez cały turniej, może uda się jutro z Włochami, może z Argentyną ale dalej to już nie wystarczy. Ktoś musi go odciążyć. Żygadło niestety pewnego poziomu nie przeskoczy, czasem ma błysk ale to czasem to za mało. To co pisał Babel, widać u nas na dłoni, kto może pociągnąć zespół, kto jest solidnym rzemieślnikiem a kto jest kotwicą.

Wszystko jest ułożone tak, że my mamy czerwony dywan do półfinału podczas gdy w drugiej grupie ma miejsce droga krzyżowa. Włosi są jak najbardziej do ogrania, to drużyna zdolna do rozwoju ale wciąż nieukształtowana. Do wyjścia z naszej grupy nawet z 1 miejsca za to typuję Argentyńczyków - ta drużyna w ciągu ostatniego roku wykonała kolosalny postęp i gra naprawdę fajną siatkę. Zobaczymy jak fizycznie zniosą ten turniej, jeśli sami sobie nie przeszkodzą tak jak dziś momentami gdy ponosiła ich fantazja mogą powalczyć o 3 miejsce bo finał to mimo wszystko moim zdaniem dla nich za wysokie progi.

Wróć do „Inne sporty”