Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post autor: brzycho » 12 lip 2011, 16:14

petrdcm pisze:
brzycho pisze:To w takim momencie kopiesz piłkę w aut. Ale Ty o tym nie wiesz. Wybaczam. Ja też nie wiem na czym polega krykiet, czy jakieś inne polo.
Dokładnie, a nie kopiesz w światło własnej bramki :rotfl: Masz racje nie wiem co to krykiet, ta jak ty, ale ja mowie na temat a ty o innych dyscyplinach.
Nie wiem, czy zauważyłeś ale pisząc "kopiesz piłkę w aut" odnosiłem się do tego jak żeś napisał, że zawodnik z Irlandii wywarłby na Borucu jakąś mega presję..

Co do tego, że Żewłakow nie powinien kopać w światło bramki się zgadzamy. Natomiast to co napisałeś, że Żewłak powinien wybić na aut, to jakiś smutny żart. Widziałeś kiedykolwiek obrońcę, który stojąc na środku boiska (czyli, że od jednej linii autowej, do drugiej jest taka sama odległość - tłumaczę, bo boję się, że mógłbyś nie załapać) wybija pod presją piłkę w aut? :lol:

Podsumowując. Żewłakow popełnił błąd. Gdyby go nie zrobił, to Boruc nie popełniłby swojego. Ale skoro już się stało, jak się stało i Żewłakow podał tę piłkę w taki, a nie inny sposób, to Boruc powinien ten błąd naprawić, bo miał ku temu możliwości, ale on wolał polecieć z butem i zamachnąć się co najmniej tak, jakby chciał jeszcze strzelić bramkę przeciwnikom. Dlatego błąd popełnił i jeden, i drugi. Życie. Na tym polega piłka. Ale nie będę się zgadzał z Tym co piszesz, bo jak na dłoni widać, że jesteś hejterem Żewłakowa i próbujesz wybielić Boruca, żeby doj*bać bardziej Żewłakowowi.

Kończę. Bo tłumaczenie, że białe jest białe przez tyle postów jest już nudne.

Wróć do „Polska”