Legia Warszawa (L) (zbiorczy) - Strona 201

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:46

brzycho pisze:I dlatego ze względu na nawierzchnię, widząc kątem oka (jeżeli nie widział, to gratuluję) gdzie są przeciwnicy powinien piłkę przyjąć. Czuję się jakbym Ci tłumaczył ile jest 2+2 i dlaczego.
Tak tak, przyjmowanie piłki i może jeszcze zabawa w drybling
Rozumiem, że nigdy nie widziałeś przyjmującego piłkę bramkarza. Gratuluję.
Powołujesz się na sytuację o której nie masz pojęcia. Rywal nabiegał na akcje i mimo że czas na przyjęcie był, w przypadku błędu - na nierównej nawierzchni prawdopodobnego - zdążył by być już przy Borucu i wywierać presję. Artur dobrze próbował więc milcz. "Żewła" mógł wybijać do boku czy po skosie, a nie prawie strzelać na własną bramkę.

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 12 lip 2011, 15:51

petrdcm pisze:
brzycho pisze:I dlatego ze względu na nawierzchnię, widząc kątem oka (jeżeli nie widział, to gratuluję) gdzie są przeciwnicy powinien piłkę przyjąć. Czuję się jakbym Ci tłumaczył ile jest 2+2 i dlaczego.
Tak tak, przyjmowanie piłki i może jeszcze zabawa w drybling
Rozumiem, że nigdy nie widziałeś przyjmującego piłkę bramkarza. Gratuluję.
Powołujesz się na sytuację o której nie masz pojęcia. Rywal nabiegał na akcje i mimo że czas na przyjęcie był, w przypadku błędu - na nierównej nawierzchni prawdopodobnego - zdążył by być już przy Borucu i wywierać presję. Artur dobrze próbował więc milcz. "Żewła" mógł wybijać do boku czy po skosie, a nie prawie strzelać na własną bramkę.
"Próbował" Żewłakow też dobrze próbował .

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:53

lukinis131 pisze:"Próbował" Żewłakow też dobrze próbował .
Żewłakow nie próbował tylko spanikował jak nowicjusz i desperacko się chciał ratować wybiciem do Boruca. Po ziemi, mocne podanie, na nierównej nawierzchni, w światło bramki. Brawo - geniusz defensywy.

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 12 lip 2011, 15:55

petrdcm pisze:
lukinis131 pisze:"Próbował" Żewłakow też dobrze próbował .
Żewłakow nie próbował tylko spanikował jak nowicjusz i desperacko się chciał ratować wybiciem byle gdzie.
Jak byle gdzie ? Byle gdzie to by kopnął w trybuny . Podał do zawodnika ze swojej drożyny , do którego miał zaufanie . Żewłakow mimo tego że nie był jakimś nie wiadomo jakim zawodnikiem , to jednak zawalił w kadrze mniej spotkań niż Boruc.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:56

lukinis131 pisze:
petrdcm pisze:
lukinis131 pisze:"Próbował" Żewłakow też dobrze próbował .
Żewłakow nie próbował tylko spanikował jak nowicjusz i desperacko się chciał ratować wybiciem byle gdzie.
Jak byle gdzie ? Byle gdzie to by kopnął w trybuny . Podał do zawodnika ze swojej drożyny...
Byle gdzie bo spanikował.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 12 lip 2011, 15:56

Ale mniej też uratował.

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 12 lip 2011, 15:58

emdżej pisze:Gdyby chciał ją przyjąć to by nie podskoczyła :lol:
A czy ja mówię, że by nie podskoczyła? :badziewie:
Parę lat trenowałem grę na bramce. Miałem do czynienia z dwoma trenerami bramkarzy i obaj powtarzali mi, że jak nawierzchnia jest z dupy i przeciwnik jest w takie odległości, że możesz piłkę przyjąć, a sama piłka leci Ci w kierunku bramki to ją przyjmujesz, bo jak na nią nabiegniesz i będziesz chciał zapalić w nią z buta to w razie pomyłki nie jesteś już w stanie nic zrobić, bo niczym byś skumał, że nie trafiłeś, niczym byś się odwrócił itd. itp. to piłka już dawno byłaby za Tobą. Natomiast gdybyś przyjmował i piłka by CI przeskoczyła nad nogą zawsze masz większe szanse (stojąc dobrze na nogach) na to, by ją dogonić.
No i gdyby Boruc przyjął piłę i gdyby typ z Irlandii Płn. wywarłby na nim niesamowitą presję (taa, na bank w tym przypadku) to wtedy wypierdzielasz buta w aut i wracasz do bramki. To jest jeszcze prostsze niż budowa cepa.
peterdcm pisze:Powołujesz się na sytuację o której nie masz pojęcia.
Bueheh.
peterdcm pisze:Rywal nabiegał na akcje i mimo że czas na przyjęcie był, w przypadku błędu - na nierównej nawierzchni prawdopodobnego - zdążył by być już przy Borucu i wywierać presję.
To w takim momencie kopiesz piłkę w aut. Ale Ty o tym nie wiesz. Wybaczam. Ja też nie wiem na czym polega krykiet, czy jakieś inne polo.
peterdcm pisze:Artur dobrze próbował więc milcz.
Sorry ziomek, ale jeżeli ktoś wali głupotami, to nie mogę milczeć. Tak mnie nauczyli.
peterdcm pisze:"Żewła" mógł wybijać do boku czy po skosie, a nie prawie strzelać na własną bramkę.
A czy ja napisałem gdzieś, że Żewłakow nie popełnił błędu (pokaż mi paluszkiem)? Mówię tylko, że błąd popełnił i Żewłakow i Boruc.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 16:02

lukinis131 pisze:Żewłakow mimo tego że nie był jakimś nie wiadomo jakim zawodnikiem , to jednak zawalił w kadrze mniej spotkań niż Boruc.
Boruc miał lepsze i gorsze momenty. Nie przypominam sobie żeby "Żewła" na turniejach zagrał tak jak chociażby Artur z Niemcami na MŚ.

Boruc w Celticu był niemalże w pierwszej trójce bramkarzy na świecie. Nie przypominam sobie żeby "Żewła" był nawet w połowie podobnej klasyfikacji na swojej pozycji.
brzycho pisze:To w takim momencie kopiesz piłkę w aut. Ale Ty o tym nie wiesz. Wybaczam. Ja też nie wiem na czym polega krykiet, czy jakieś inne polo.
Jeśli masz na myśli Boruca to jak niby mógł kopnąć skoro mu odskoczyła?

Jeśli masz na myśli Żewłakowa, to tak, dokładnie, a nie kopiesz w światło własnej bramki :rotfl: Masz racje nie wiem co to krykiet, ta jak ty, ale ja mowie na temat a ty o innych dyscyplinach.

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 12 lip 2011, 16:11

petrdcm pisze:
lukinis131 pisze:Żewłakow mimo tego że nie był jakimś nie wiadomo jakim zawodnikiem , to jednak zawalił w kadrze mniej spotkań niż Boruc.
Boruc miał lepsze i gorsze momenty. Nie przypominam sobie żeby "Żewła" na turniejach zagrał tak jak chociażby Artur z Niemcami na MŚ.

Boruc w Celticu był niemalże w pierwszej trójce bramkarzy na świecie. Nie przypominam sobie żeby "Żewła" był nawet w połowie podobnej klasyfikacji na swojej pozycji.
Żewłakow mimo , że wirtuozem nie był to grał w klubach nie gorszych niż Boruc . Mówisz że Boruc był w pierwszej trójce , napewno był jednym z lepszych w europie ale czy w pierwszej trójce to bym polemizował . O bramkarza ze światowego topu powalczył by napewno jakiś klasowy klub , a o Boruca nikt taki nie walczył ( niby Bayern go chciał ).

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 12 lip 2011, 16:11

petrdcm pisze:
lukinis131 pisze:Żewłakow mimo tego że nie był jakimś nie wiadomo jakim zawodnikiem , to jednak zawalił w kadrze mniej spotkań niż Boruc.
Boruc miał lepsze i gorsze momenty. Nie przypominam sobie żeby "Żewła" na turniejach zagrał tak jak chociażby Artur z Niemcami na MŚ.

Boruc w Celticu był niemalże w pierwszej trójce bramkarzy na świecie. Nie przypominam sobie żeby "Żewła" był nawet w połowie podobnej klasyfikacji na swojej pozycji.
Żewłakow mimo , że wirtuozem nie był to grał w klubach nie gorszych niż Boruc . Mówisz że Boruc był w pierwszej trójce , napewno był jednym z lepszych w europie ale czy w pierwszej trójce to bym polemizował . O bramkarza ze światowego topu powalczył by napewno jakiś klasowy klub , a o Boruca nikt taki nie walczył ( niby Bayern go chciał ).

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 12 lip 2011, 16:14

petrdcm pisze:
brzycho pisze:To w takim momencie kopiesz piłkę w aut. Ale Ty o tym nie wiesz. Wybaczam. Ja też nie wiem na czym polega krykiet, czy jakieś inne polo.
Dokładnie, a nie kopiesz w światło własnej bramki :rotfl: Masz racje nie wiem co to krykiet, ta jak ty, ale ja mowie na temat a ty o innych dyscyplinach.
Nie wiem, czy zauważyłeś ale pisząc "kopiesz piłkę w aut" odnosiłem się do tego jak żeś napisał, że zawodnik z Irlandii wywarłby na Borucu jakąś mega presję..

Co do tego, że Żewłakow nie powinien kopać w światło bramki się zgadzamy. Natomiast to co napisałeś, że Żewłak powinien wybić na aut, to jakiś smutny żart. Widziałeś kiedykolwiek obrońcę, który stojąc na środku boiska (czyli, że od jednej linii autowej, do drugiej jest taka sama odległość - tłumaczę, bo boję się, że mógłbyś nie załapać) wybija pod presją piłkę w aut? :lol:

Podsumowując. Żewłakow popełnił błąd. Gdyby go nie zrobił, to Boruc nie popełniłby swojego. Ale skoro już się stało, jak się stało i Żewłakow podał tę piłkę w taki, a nie inny sposób, to Boruc powinien ten błąd naprawić, bo miał ku temu możliwości, ale on wolał polecieć z butem i zamachnąć się co najmniej tak, jakby chciał jeszcze strzelić bramkę przeciwnikom. Dlatego błąd popełnił i jeden, i drugi. Życie. Na tym polega piłka. Ale nie będę się zgadzał z Tym co piszesz, bo jak na dłoni widać, że jesteś hejterem Żewłakowa i próbujesz wybielić Boruca, żeby doj*bać bardziej Żewłakowowi.

Kończę. Bo tłumaczenie, że białe jest białe przez tyle postów jest już nudne.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 16:17

lukinis131 pisze:Mówisz że Boruc był w pierwszej trójce , napewno był jednym z lepszych w europie ale czy w pierwszej trójce to bym polemizował . O bramkarza ze światowego topu powalczył by napewno jakiś klasowy klub , a o Boruca nikt taki nie walczył ( niby Bayern go chciał ).
Buffon, Casillas, Boruc. Wówczas innych nie było. Tzn. nawet paru tych którzy byli, to z różnych względów nie aspirowali w tym konkretnym okresie do pierwszej trójki. W dodatku Artur chyba grywał z najgorszą obroną jaką mieli bramkarze z kilku czołowych miejsc tego zestawienia.
Nikt nie walczył bo nie był na sprzedaż, później niby go chciał Celtic sprzedać ale śpiewali sobie 10mln za transfer i się rozmyła sprawa aż cena (jak i forma) spadła do 4.
lukinis131 pisze:Żewłakow mimo , że wirtuozem nie był to grał w klubach nie gorszych niż Boruc.
Boruc w Celtiku stał się niemalże drużyny ikoną po meczach w europejskich pucharach.

"Żewła" wrócił z Olympiakosu bo tak grał i... i nic, grał.

W ogóle te niektórych porównania Boruca i Żewłakowa mają się tak jak porównania gry na boisku do gry w FM'a.
brzycho pisze:Nie wiem, czy zauważyłeś ale pisząc "kopiesz piłkę w aut" odnosiłem się do tego jak żeś napisał, że zawodnik z Irlandii wywarłby na Borucu jakąś mega presję.
Napisałem że wywarłby, gdyby Boruc próbował przyjmować a nie wybijać na aut. Ale tym zdaniem potwierdziłeś to co pisałem ja. Na Żewłakowie była presja obrońcy, to on zamiast wybić w aut spanikował i kopnął w stronę własnej bramki a Boruc nie popełnił błędu po prostu piłka mu podskoczyła co mogło się każdemu przytrafić.

Dobra, wystarczy bo robi się offtop.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 12 lip 2011, 23:30


Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 12 lip 2011, 23:49

Według legionisci.com i oficjalnej strony FSV Mainz, drugą bramkę strzelił Nicolai Müller. Na livesports czasem zdarzają się takie dziwne kwiatki.

EDIT: obejrzałem właśnie skrót. Nie wiem jak tam w ogóle można było samobója zobaczyć, a Ljuboji nawet nie było w pobliżu.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 30 lip 2011, 8:47


ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”