Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Post autor: Kamil232 » 16 lip 2011, 13:56

Sorry Giggs ale przesadzasz, jaką właśność? Zaczynasz pieprzyć jak Blatter czy inny Platini w sadze o Ronaldo o jakimś niewolnictwie. Ktoś tych zawodników siłą zmusza do podpisania kontraktu czy co? Kontrakt obowiązuje w DWIE STRONY. Tak zawsze jak zawodnik podpisze czteroletni kontrakt na 30 tys funtów i po dwóch latach świetnej gry chcę albo podwyżkę albo odejdzie to wtedy prezes musi się ugiąć, ale już żeby zawodnik jak przez dwa lata gra fatalnie nie mieści się w składzie to żeby obniżył swoją tygodniówkę i zgodził się na mniej uposażenie w związku ze słabszą grą to nigdy do czegoś takiego nie dojdzie i nie znajdzie się chętnego.
Nie wiem jak było z tymi rzekomymi słownymi umowami, jedna strona mówi tak druga tak, więc jest słowo przeciwko słowu. Więc po prostu zamiast na gębę się z kimś umawiać wpisuję w kontrakt kwotę odstępnego w rozsądnych granicach i problem z głowy. Takie gadanie że prezes mi obiecał? Chłopie podpisałeś kontrakt na 5 lat, nikt CIę do tego nie zmuszał, mogłeś tego nie robić, zgodziłeś się na takie i takie warunki, wiec teraz stul dziób, siedź cicho i jak coś to możesz tylko prosić i tak to powinno wyglądać. I bardzo dobra postawa Levego, tak samo bym postępował z tymże poza tymi umowami słownymi, jeśli rzecz jasna bym się z kimś umówił to bym dotrzymał słowa, ale jeśli nie to wobec obowiązującego kontraktu tylko i wyłącznie odemnie zależy czy ci pozwolę odejść wsio.

Wróć do „Anglia”