pewnie zmeczeni byli i chcieli tylko dojechac do mety...Boromir pisze: ... re=related
Po tym można stwierdzić, że z nimi jest coś nie tak...
A tak na powaznie to kolejny raz wychodzi tutaj, fakt ze nie wiedzą kto jest liderem i na kogo grac jadąc do konca na 2fronty, jak mozna jechac z Gilbertem do samej mety - przeciez wiadomo ze wygra. Tak samo z Evansem.. jak mozna do konca czarowac sie na 2 frotny z bratem majac niecała minute przewagi przez ITT... to tak samo jak jechac z Gilbertem do samej mety i liczyc na zwyciestwo jak z Cadelem na czasowke
wg mnie to komponuje sie jak ulal
nawzajem sie neutralizujaczeher pisze:A tak odnosnie Schleckow to chyba najbardziej kaprysne panienki w peletonie, pruderyjne, zaklamane... ktos ma problemy i zostaje z tylu to na czolo wychodzi Leopard albo CSC (tak bylo z Amstrongiem). Potem cos pieprza ze Alberto nie powinien atakowac na zjezdzie... bo to nie godne... a oni zjezdzac nie potrafia - toz to absurd. I te ich akcje, jeden zabierze sie z ucieczka ale nie pracuje bo nie chce bratu uciec i zaprzepascic podium, drugi nie goni ucieczki bo nie chce zaprzepascic szansy brata...



