Przy bramce na 1:3 komentatorzy ESPN stwierdzili to samo. Sezon przygotowawczy, sezonem przygotowawczym, ale to co zrobili obrońcy przy trzecim golu to sabotaż! Tam nikt nie poszedł, wszyscy odpuścili. Cała obrona olała temat.Mentor pisze:Baty niekiepskie zebraliśmy. Ja rozumiem, że to tylko sparing, ale bez przesady.
Bramka na 1:1 wg mnie tyci wina bramkarza. Ta piłka nie leciała w same widły, a ten odprowadził ją tylko wzrokiem, nawet nie wysilił się.
Najgorsze jest to, że Chivas to szczerze mówiąc leszczyki, które w ciągu ostatnich 3 lat nie mają średniej punktowej przekraczającej 1,5pkt/mecz.



