Patrząc na form Aquy w presezonie Liver i np. we wczorajszym meczu z Hiszpanią - nie jest to jakieś złe rozwiązanie,ale raczej na zasadzie lepszy taki transfer niż żaden.
Jest tylko jedno ale - w tym sezonie mieliśmy dokonać transferu w pomocy,który pozwoli nam na skok JAKOŚCIOWY i nawiązanie walki na w miarę równych warunkach z największymi na kontynencie (Barca,MU).Montolivo&Aquilani tego nie gwarantują.Poza tym nie są inwestycją długoterminową.A potencjalny transfer Kaki wydaje się jakimś ponurym żartem - koleś prezentuje się gorzej niż Szewa w Chelsea.
Pastore przeszedł koło nosa,Hamsik chyba nieosiągalny,Ganso może w zimie (ale nie jest to to IMHO gracz,który da nam jakąś nową jakość od razu),Cesc za gorsze (35 mln €!) prawdopodobnie w Barcy - poza tym oferty ponoć złożył Real,Chelsea,City...Walkę o coś więcej w LM przegramy w linii pomocy jak nic...Przykład Gervinho (12 mln €!) pokazuje,że np.Hazard niekoniecznie musi być ryzykowną inwestycją...ale Galliani poczeka do 29 sierpnia,kiedy większość klasowych graczy będzie już zaklepna.
Z drugiej strony - nasze mercato (Mexes,Taiwo) JUŻ jest udane,szczególnie porównując je do poprzednich lat (wyłączając jakże udany ostatni rok,kiedy w ataku u nas dokonała się rewolucja),a w Italii nie widzę na dziś dla nas jakiejś poważnej konkurencji.



