Masz sporo racji. Wczorajszy mecz był ciężki do oglądania, bo kulało rozegranie. W zasadzie to Betis siedział na nas i klepał podania, bo sami nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce i poradzić sobie z wysokim pressingiem. Zawsze z tym mieliśmy problem i w kontekście wyżej ustawiających się skrzydeł gdy dochodzimy do piłki jest to problem bo brakuje z jednego piłkarza do klepania. Pozytyw? W Serie A dużo mniej się gra pressingiem i kluby często z własnej woli się cofają. Kolejna sprawa to fakt, że nie graliśmy w pomocy optymalnym zestawieniem bo dalej brakuje lewego pomocnika (choć Pasquato wczoraj jeden z najlepszych) no i co istotniejsze nie grał jeszcze Vidal. Może i Marchisio ma duże umiejętności i podobny styl do Vidala, ale jest pomiędzy nimi zasadnicza różnica. Chilijczyk potrafi klepać podania z wielką łatwością i brać na siebie ciężar gry piłką. Marchisio potrzebuje do tego trochę więcej swobody i wczoraj gdy mieliśmy bardzo mało miejsca było to problemem. Kolejna sprawa, to fakt, że sami sobie nie ułatwialiśmy bo jak już mieli piłkę starali się nią grać szybko i błyskawicznie uruchamiać atak. Nie było w ogóle próby klepania piłką w defensywie by zepchnąć trochę rywala dzięki czemu skrzydła i atak by były bliżej rozgrywających środkowych pomocników. Owszem zawsze mieliśmy z tym problemy, ale Pirlo się głęboko cofa, a Lichtsteiner nie gubi tak głupio jak Motta czy Grygera, wiec mimo wszystko nie powinno być problemu z prostymi wymianami by zyskać tych parę metrów i dopiero w tedy ruszyć do ataku. Oni tymczasem od razu szukali szybkich wymian do przodu i to ich gubiło. Conte co logiczne w przypadku dość szybkich napastników i mających zasuwać jak rakiety skrzydeł szuka gry szybkim tempem i dziś to nie szło. Z dwa razy dzięki przyspieszonemu tempu JUVE potrafił wypuścić Pasquato na wolne pole i raz Christian posłał groźną piłkę wzdłuż bramki a drugim razem zszedł do środka i fantastycznie strzelił po drugim słupku.
Inna sprawa, że daremny był dziś Krasic, który parę piłek na wolne pole dostał i zepsuł wszystkie dośrodkowania czy akcje indywidualne. Z Milosem mającym swój dzień powinno to wyglądać inaczej.
Pozytywem mimo wszystko było to jak się bronili, bo widać było, że obrona i pomocnicy (wtedy 4 w linii) grali blisko siebie, dobrze podwajając krycie, z dobrym zaangażowaniem. Widziałem sporo ruchu i co prawda w drugiej połowie Betis z 3-4 razy ich zaskoczył, to mogło to wynika po części ze zmęczenia czy też faktu, że Hiszpanie tworzyli akcję przy użyciu bardzo wielu piłkarzy. W Serie A zostawia się trochę większą asekurację.
Cóż martwi mnie jak cholera, że beniaminek nas zepchnął nas do obrony i wydaje mi się, że od 4-3-3 nie uciekniemy w niejednym momencie tego sezonu. No, ale to mnie nie martwi bo wolę JUVE w tym systemie i bo nasza kadra do niego dobrze pasuje. To mnie naprawdę bardzo cieszy bo np, za czasów Ferrary nasza kadra nie pasowała dosłownie do żadnego ustawienia, to teraz teoretycznie pasuje do dwóch (teoretycznie bo zobaczymy na dalszym etapie przygotowań czy 2 środkowych pomocników to nie za mało we współczesnej piłce)
PS: A najbardziej mnie zdołował ten kiks Buffona przy wykopie


