Re: FMy

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: FMy

Post autor: Sammyy » 15 sie 2011, 11:49

LiverpoolForever pisze:Kiepska gra ze słabymi zespołami na przestrzeni 3 sezonów często się powtarza(chociaż i tak zauważyłem poprawe),zauważyłem,że jeśli moi piłkarze przechodzą obok meczu w pierwszej połowie to wyładowie na nich złości podczas rozmowy motywacyjnej w przerwie powoduje,że zwykle wygrywaja,ale czasami zdarza się,że jakiś zawodnik jest z tego powodu niezadowolony i przez jakiś czas ma bardzo niskie morale.Nie wiem w jaki sposób sprawić by bardziej mobilizowali się na mecze z zespołami w których są wyraźnym faworytem,na konferencjach prasowych przed meczem zwykle staram się nie wywierać na nich presji,może tu tkwi jakiś bład?Miał ktoś z Was podobny problem i wie jak go wyeliminować?
U siebie ze słabymi dawaj że oczekujesz wygranej, na wyjazdach że mogą wygrać plus jeśli przeciwnik ma serię kilku meczy bez wygranej to też że oczekujesz. Jeśli z lepszymi jest ok to bym nic nie ruszał, chociaż ja uwielbiam dawać 'życzę szczęścia'. Zwykle asystent potem mi wmawia że jest zadowolony z naszej postawy z silniejszymi rywalami, chociaż to też zależy od ukrytych atrybutów grajków.
LiverpoolForever pisze:Kolejnym problemem jest to,że co jakiś czas przychodzi do mnie zawodnik który w prywatnej rozmowie wyraża niezadowolenie z powodu ‘braku dyscypliny panującej w klubie” i przez to potrafi nawet zażądać wystawienia na listę transferową! Tak było w przypadku Torresa,Fabio Aurelio i kogoś jeszcze,a czasem zdarzało się,że w tym samym czasie nawet 4-5 zawodników miało ten sam problem tylko nie każdy reagował tak gwałtowanie,ograniczało się to do b.niskich morali tych zawodników,a po zakończeniu sezonu pojawiał się komunikat w którym piłkarz mówił.ze wyjaśnił sobie ze mną spory i jest ok,ale mam wrażenie,że ta sytuacja powtarza się niezależnie od moich działań i niekorzystnie odbija się na atmosferze w trakcie sezonu.Niektórzy obrażają się do tego stopnia,że nawet nie chcą podejmować prywatnej rozmowy ze mną.Nie mam pojęcia z czego to wynika,a bardzo mi zależy żeby w końcu raz na zawsze się tego pozbyć.
Karz graczy. Po czerwonej kartce z dwóch żółtych słowne upomnienie, po bezpośredniej tydzień bez pensji, po występie z notą około 6 w interakcji karz oficjalnym upomnieniem, poniżej 6 tydzień bez pensji. Czasem kogoś można tym wkurzyć i chce odejść, ale reszta jest zadowolona i się nie buntuje. W prywatnej rozmowie pochwała za ostatni mecz czy za formę podnosi tylko morale zawodnika, plus ma jakiś tam wpływ że szybciej doda Cię do ulubionych osób.

LiverpoolForever pisze:Kilka razy zdarzyło się,że ustawiałem jakiś piłkarzy na nienaturalnych pozycjach przez jakiś czas,zwykle było to wymuszone kontuzjami innych zawodników a wtedy asystent sugerował mi abym zaczął szkolić danego zawodnika do gry na tej pozycji bo kiepsko sobie tam radzi na co się zgadzałem,potem gdy kontuzjowany zawodnik wracał do gry to jego zastępca wyrażał niezadowolenie z powodu zbyt dużych obciążeń treningowych i odbija się to na jego kondycji w trakcie sezonu,mam Coentrao który w przerwie meczu potrafi mieć ok. 60% kondycji podczas gdy reszta zespołu ma ok. 80 i jest jednym z piłkarzy których dotyczy ten problem,a to wymusza na mnie częste rotacje w składzie na tej pozycji.Patrzyłem na treningi,ale tam są jakieś ogólne programy dla zawodników i nawet nie było wszystkich na liście więc nie wiem co zrobić żeby te obciążenia trochę zmniejszyć.
Jak wchodzisz w zawodnika to na górze masz zakładkę trening. Tam możesz odznaczyć mu naukę na nowej pozycji czy naukę indywidualnego treningu jakiejś cechy. Poza tym treningi ustaw własne bo te standardowe są o kant dupy rozbić, ba czasami nawet spowalniają rozwój grajków. Inna sprawa, że jak ktoś ma problemy to możesz w indywidualnym poleceniu nakazać mu trening wytrzymałości. Luzować graczy jeszcze możesz poprzez zmniejszenie treningu przedmeczowego.
LiverpoolForever pisze:Nie wiem czy Wy też tak macie,ale u mnie sposób przeprowadzania transferów jest co najmniej dziwny.W pierwszym sezonie nie miałem w ogóle pieniędzy na transfery wiec grałem tym co było,wiosną w klub zainwestował nowy akcjonariusz który udostępnił mi duże środki na wzmocnienia,ale zanim do tego doszło zimą szukałem napastnika bo Torres miał długi przestój w strzelaniu,N’Gog się nie nadawał,Kuyt nawet dawał radę ale wolałem grać nim na jego naturalnej pozycji.Sprzedałem kogoś żeby pozyskać fundusze i nagle Wolfsburg zaproponował mi kupno Dzeko którego miałem na liście życzeń za 9 mln Ł (tyle był wtedy wart) tłumacząc się szukaniem oszczędności.Dzeko zgodził się na 80 tys Ł/tyg ale ostatecznie do transferu nie doszło,bo zarząd stwierdził,że nie mam wystarczających funduszy na ten transfer.Musiałem czekać do lata gdy już miałem kasę od nowego prezesa,wtedy wróciłem z identyczna ofertą po Dzeko,a Woflsburg zażądał nagle ponad 40 mln Ł!Po ostatecznych negocjacjach zgodzili się na 25 plus klauzule,ale Dzeko który zimą akceptował 80 k/tyg nagle zażadał 200 k,a po negocjacjach zszedł na ok. 150 więc odpuściłem.
Takie kwiatki się zdarzały na podstawowej wersji gry, bez łatek. Proponuję ściągnąć sobie 11.3 z pierwszej lepszej strony o FM.
Pamiętam jak na niej grałem to 3/4 zawodników których miałem obserwowanych przez skautów było potem proponowanych przez kluby (zwykle podczas nowych negocjacji kontraktowych). Sprawa jednak z Dzeko prosta, nie podobało mu się, chciał odejść, klub wystawia go po cenie rynkowej, jako że nie przeszedł i został to mu przeszło i mu się dalej w klubie podoba. Ja np. jak mam w klubie kogoś kto chce odejść do 'większego klubu', a jest dla mnie ważny to daję mu opcję że pozwolę mu odejść po sezonie. W 99% przypadków po kilku tygodniach zawodnicy chcą zostać bo dobrze czuję się w klubie.

Wróć do „Hyde Park”