Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post autor: Kamil232 » 20 sie 2011, 14:58

Głupotą jest deprecjonowanie sukcesów Guardioli. Owszem ma swoje wpadki, ale kto ich nie ma? Nawet Fergie miał swoch Veronów, Djembów Djembów i Klebersonów. NIech sobie co poniektórzy włączał Barce za czasów Ryja i porównuają przede wszystkim w jaki sposób Barca broni, bo tutaj jest różnica kosmiczna, i to robi tak wielką różnicę.
Tak więc gadanie, że jest to samograj który by poprowadził Skorża jest po prostu infantylne i zakrawa o piłkarską impotencję.

Natomiast to co już pisałem w tym temacie w ostatnim czasie wiele razy, że też zacytuję siebie i potem fana Barcy
Kamil232 pisze:Natomiast teraz przejdźmy do zawodników Barcelony ich fanów. Pique i ten Xavi, któremu ktoś powinieni zabronić udzielania wywiadów, bo jak się chce patrzeć na boisko na jego grę, tak jego wywiady to poziom Dody-Elektrody. Oskarżanie Mourinho o wszystko, oskrażanie Realu o antyfutbol, o brutalność, o szukanie kłótni, o zabijanie futbolu. Oto, że kłótni GD w ogóle zaczęły się od przyjścia Jose( W ogóle może cała ta świeta wojna GD zaczęła się od Jose?). Krótko mówiać my jesteśmy świecie chcemy grać w piłkę, a to oni non stop szukają kłótni, brutalnie faulują, prowokojują i zabijają futbol. I to nie wina piłkarzy tylko wina Mourinho który ich tak nastawia i trzeba ich uratować z tej sekty, bo Guru ma na nich zły wpływ.
No i mamy przykład to nie casus gen. Franco i inne rzeczy sprawiają, że GD to wielka wojna, to wina MOURINHO! :mrgreen:
Kto jest prowodyrem całego zamieszania? Czy po finałach z ManU w LM, po Pucharze Króla z Bilbao, albo po superpucharach z Sevillą i Bilbao były jakieś chore akcje, bo sobie nie przypominam? Dziwnym trafem zawsze w okolicy musi zjawić się Jose i wtedy są kontrowersje, spiski, układy, doping i co tam jeszcze. Jak można tego nie widzieć? Był Capello, Schuster, Pellegrini, nastał już nawet Perez - był spokój. Po przyjściu Mou nagle wojna. Niesamowity zbieg okoliczności.
To tak dla tych którzy zawsze mi piszą, że pieprze głupoty, że fani Barcy wcale tak nie piszą :lol:

Wróć do „Hiszpania”