Tak więc gadanie, że jest to samograj który by poprowadził Skorża jest po prostu infantylne i zakrawa o piłkarską impotencję.
Natomiast to co już pisałem w tym temacie w ostatnim czasie wiele razy, że też zacytuję siebie i potem fana Barcy
No i mamy przykład to nie casus gen. Franco i inne rzeczy sprawiają, że GD to wielka wojna, to wina MOURINHO!Kamil232 pisze:Natomiast teraz przejdźmy do zawodników Barcelony ich fanów. Pique i ten Xavi, któremu ktoś powinieni zabronić udzielania wywiadów, bo jak się chce patrzeć na boisko na jego grę, tak jego wywiady to poziom Dody-Elektrody. Oskarżanie Mourinho o wszystko, oskrażanie Realu o antyfutbol, o brutalność, o szukanie kłótni, o zabijanie futbolu. Oto, że kłótni GD w ogóle zaczęły się od przyjścia Jose( W ogóle może cała ta świeta wojna GD zaczęła się od Jose?). Krótko mówiać my jesteśmy świecie chcemy grać w piłkę, a to oni non stop szukają kłótni, brutalnie faulują, prowokojują i zabijają futbol. I to nie wina piłkarzy tylko wina Mourinho który ich tak nastawia i trzeba ich uratować z tej sekty, bo Guru ma na nich zły wpływ.
To tak dla tych którzy zawsze mi piszą, że pieprze głupoty, że fani Barcy wcale tak nie pisząKto jest prowodyrem całego zamieszania? Czy po finałach z ManU w LM, po Pucharze Króla z Bilbao, albo po superpucharach z Sevillą i Bilbao były jakieś chore akcje, bo sobie nie przypominam? Dziwnym trafem zawsze w okolicy musi zjawić się Jose i wtedy są kontrowersje, spiski, układy, doping i co tam jeszcze. Jak można tego nie widzieć? Był Capello, Schuster, Pellegrini, nastał już nawet Perez - był spokój. Po przyjściu Mou nagle wojna. Niesamowity zbieg okoliczności.



