W gównie to będziemy siedzieć w środę koło północy (odpukać w niemalowane). Jako, że do meczu jeszcze kilkadziesiąt godzin to zawsze jakiś nowy uraz może się przyplątać. Wtedy już na pewno nie uda się pozyskać nikogo sensownego (odpukać w niemalowane).Matt. pisze:Zostało osiem dni do końca okienka, a na razie siedzimy po uszy w gównie.
Z czysto finansowego punktu widzenia transfer Samira to perełka. 24 miliony funtów za zawodnika z rocznym kontraktem... no cud, miód, malina. Sportowo tracimy jednak ogromnie dużo i jest to tylko i wyłącznie wina Wengera. Kasa leży na stole i w normalnym klubie zostałaby spożytkowana na nowych graczy, którzy z miejsca mogą wnieść coś do pierwszego składu. Jak tak patrzę na to co się działo tego lata w Arsenalu to zaczynam mieć jednak bardzo poważna wątpliwości co do tego co się stanie z tą kasą
Osiem dni. Zegar tyka.



