Było słabo. Co tu ukrywać, może 1 składnie przeprowadzona akcja przez ponad 90 minut. To cholernie mało. Brak zawodnika, który by przytrzymał piłkę, rozegrał w sensowny sposób. Część wyszła z założenia, żeby wybijać, wybijać i wybijać byle najdalej. Z jednobramkową zaliczą ten pomysł był dość ciężki do zrealizowania przy tak technicznie dobrym przeciwniku.
Kowalczyk kilka sezonu temu mówił, że wyśmiewanie piłki na Cyprze to błąd, bo może i oni ściągają weteranów, ale robią postępy. Dzisiaj Cypryjczycy pokazali Polakom miejsce w szeregu. W 4 ostatnich sezonach(?) Cypr chyba ma poraz 3 swojego reprezentanta. I to jest przewaga ciężka do przeskoczenia.



