Kiedy?Professor Chaos pisze:Widać czasami brak Carlesa.
Trochę jestem zdenerwowany bo granie z taką skutecznością to autentycznie frajerstwo. Jestem w stanie zrozumieć, że pykaliśmy sobie jak na treningu, ale bez przesady. Aż mi się nie chce pisać po prostu. Sam Messi ile zyebał akcji to jakiś kosmos. W ogóle niech ktoś zmontuje skrót tego meczu a podkładem dźwiękowym musi być muzyka z Benny'ego Hilla.
Pozytywem jest na pewno Iniesta. Jak zwykle nie potrzebuje wiele czasu, aby wskoczyć na dobrym poziom po kontuzji.
Na drugim biegunie Pedro, który ma farta, że Sanchez leży z urwaną nogą bo grzałby już ławeczkę niechybnie. Beznadziejnie gra.
Messi mógłby się ogarnąć bo to jednak do niego niepodobne, aby tak często grać nazbyt indywidualnie. Jestem w stanie zrozumieć, że zdarza się mecz kiedy nic nie wpada, ale egoistycznej gry nie zrozumiem. Niech zapomni o rekordach i gra po prostu swoje a wszystko zrobi się samo.
pfffffffffffffffffffffff
Po czym wnosisz?Professor Chaos pisze:Będzie ciężko w rewanżu.
Jeszcze jednak coś dodam. Nie byłbym poddenerwowany gdyby rywal postawił trudne warunki. Niedawno Sporting Gijon tak zrobił, wymęczyliśmy ledwie 1:0, ale nie byłem tak zdenerwowany jak dziś. Dostaliśmy bowiem idealnego rywala do naładowania worka bramek. Czesi się nie zamurowali, w defensywie grali bardzo przeciętnie, długimi momentami mieliśmy tyle miejsca z przodu, że aż chyba zbaranieliśmy a w ataku też nic nie zagrali w sumie choć ze dwie próby akcji (z naciskiem na próby) mieli, ale bądźmy poważni. Bardzo jestem ciekaw Twoich odpowiedzi Chaos.
Przynajmniej bramka Iniesty elegancka ---> http://videa.hu/videok/sport/b1-0p-v3QCXCRkVzVmbJKI


