Tylko Gijon? To teren gdzie w ostatnich dwóch latach grało nam się niezwykle ciężko, strzeliliśmy tam jedną bramkę w ciągu 180 minut. Gijon potrafi się skutecznie zamknąć, a taka gra wyjątkowo nam nie leży, nawet Barca ma problemy, a my mamy gorszych (o innych predyspozycjach) graczy do rozbijania takiej murarki co pokazały mecze z Levante czy Racingiem.Realista pisze:na szczęście to tylko Gijon...
Do tego wbrew powszechnej opinii nie sądzę, że jesteśmy w wielkiej formie, mecze po reprezentacjach tego bynajmniej nie pokazały, chociaż oba były specyficzne, bo w Valencii dopadło nam reprezentacyjne zmęczenie po przerwie, a mecz z Atletico był meczem z rywalem w ustawieniu jakiego nie lubimy (tak albo lepiej zagra Gijon).
Lass-Khedira na zespół, który prawdopodobnie wyjdzie kilkoma kontrami w meczu
Miejmy nadzieję, że Benz i Di Maria załatwią sprawę



