Podpisuję się pod tym. Gramy w piłkę a nie w kości, kopiemy piłkę a nie nogicloner pisze:Mam tylko nadzieję, że arbiter, ktokolwiek nim będzie - i tak ich nie znam - będzie dawał pograć w piłkę.
U mnie standardowa nerwówka. Nauczyłem się kontrolować to uczucie
Dziwniejsze jest to, że wciąż nie wiem jaki skład wyjdzie. Mam swoją koncepcję, ale nawet do niej nie jestem jakoś absolutnie przekonany. Wątpliwości co do obrony są z gatunku negatywnych (chcę Puyola, Mascherano w najlepszej formie spośród obrońców, Pique wysoki i lepiej wyprowadza piłkę, ale słabsza forma) a w ataku opcji jest kilka i to bardziej kłopot bogactwa niż niedoboru bez względu na to co sądzi się o formie Villi chociażby. Zestawienie pomocy wydaje się być oczywiste (Busquets-Xavi-Iniesta) a więc tutaj upatrywałbym niespodzianki
Tito będzie na meczu obok Pepa
Przedziwne jest to, że kibic Atletico może w takim meczu być za Realem
Jak już wymieniamy czego byśmy nie chcieli i za co oczekujemy kar to pozwolę sobie dopisać srogie kary za spacery po leżących rywalach z piłką poza horyzontem.


