Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 12 gru 2011, 10:43

Skoro Conte nie wystawił Estiego w podstawowym na CI, tak jak prawie każdego podstawowego zawodnika to może faktycznie on jest faworytem. W szczególności, że nasz kołcz bardzo go chwalił za spotkanie z Napoli. Na pewno daje dużo większe szanse jemu niż Quagliarelli i Del Piero. Giaccheriniego natomiast broni świetny mecz z Bologną, ale z drugiej strony 120 minut rozegrane te 4 dni temu raczej mu nie pomaga w walce o pierwszy skład dzisiaj.

Jeśli chodzi o Udine to oni są niesamowici. Giudolin mówi, że jego celem jest 40 punktów w sezonie. Oni 40 punktów to będą mieli pod koniec nie sezonu, a rundy! Skubani świetnie bronią, więc gole Di Natale mają w tym sezonie większe znaczenie niż w ubiegłym.
Lazio natomiast mnie męczy tym swoim pragmatyzmem. W tej kolejce strzelili 3 gole oddając 3 strzały na światło bramki. Oczywiście szacun, ale oni od półtora roku wygrywają z dużą regularnością prawie nigdy nie mając dużej przewagi nad rywalem.

No i robi się śmiesznie, bo Inter niby pośmiewisko, ale jeśli wygrają z Genoą to są punkt za Napoli. Nie wiem jak ta dwójka planuje dorwać Udine, ale będą mieli w cholerę ciężko.

Przechodząc do meczu, to wiadomo, że wszystko przemawia za JUVE. Nawet stadion, bo na rzymskim stadionie olimpijskim wygrywamy notorycznie i z Romą i z Lazio. Z Romą na ostatnie 7 spotkań 6 wygranych, a ostatnia porażka to ta gdzie Totti nam wbił 4 gole w 2004 roku. W dodatku Roma rozbita kadrowo, po dwóch porażkach z rzędu. Na Luisie Enrique też ciąży coraz większa presja, bo drużyna rozgrywa jeden z najgorszych początków sezonu w historii (6 przegranych spotkań w 13 kolejkach, gorszy wynik na starcie sezonu mieli dopiero blisko 40 lat temu). W dodatku w tym meczu zdecydować powinna batalia o środek pola, gdzie oba zespoły starają się przejąć inicjatywę i grać piłką możliwie długo. W JUVE po dwóch kolejkach z niepełną pomocą wraca niezawodne trio Vidal-Pirlo-Marchisio. W Romie De Rossi zagra pewnie w obronie, Gago jest zawieszony, i tylko Pjanic może być zagrożeniem. W dodatku w obronie nie lepiej. Można też dodać, że Roma przegrywa jak leci wszystkie spotkania z najmocniejszymi (tylko Interowi urwali punkt, gdy Gasperini dewastował mediolańską szatnię), czy, że jeśli Roma traci gola jako pierwsza to ani razu nie udało jej się wyszarpać choćby punktu z tych 5 spotkań ligowych, gdzie rywal obejmował prowadzenie. W konsekwencji mi tego iż to hit, brak zwycięstwa JUVE będzie mega wpadką w tym spotkaniu.


A no i jeszcze jedna statystyka. Do tej pory rozegraliśmy 6 spotkań w 4-3-3 i na możliwe 18 punktów zdobyte zostało 16 :D

Wróć do „Włochy”