Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 12 gru 2011, 11:59

Mega ciężki mecz czeka nas przed samymi świętami, co prawda do tego meczu jeszcze trochę czasu i piłkarze niech się koncentrują na Romie i Navarze, ja z niecierpliwością czekam na rywala, który w końcu będzie w formie i nie zaprzątał będzie sobie głowy pucharami.
Ja też już jestem w sporym stopniu myślami przy meczu z Udine. Wielkie wyzwanie przed nami. W szczególności, że oni wygrali wszystkie spotkania na własnym boisku od porażki z Arsenalem.
Roma Ranierego jak zaczęła punktować, to wszyscy byli pod wrażeniem. Ranieri to taki cichociemny, niby nic wielkiego, ale wyniki na pewnym poziomie zawsze ma. Interu nie można lekceważyć, chociaż 12 punktów przewagi to już całkiem dużo.
Ja tam byłem pewien, że on będzie miał solidne wyniki z Interem i dalej mi się tak wydaje, ale nie ciężko mi sobie wyobrazić by dobili do 3 miejsca. Napoli jeszcze przed chwilą uważałem za pewniaka do miejsca premiowanego awansem do CL, ale skoro oni tracą punkty z każdym słabym zespołem to teraz już taki pewny nie jestem.
Roma potencjał w ofensywie ma, jest Osvaldo, Pjanić, Totti, Bonucci, Boriello
Dlatego, Conte musi dążyć do takiego meczu jak z Milanem. Grać silnym pressingiem by ofensywa przez większą część spotkania była poza grą. Trzeba odbierać piłkę Romie, gdy ta będzie pod nogami Grecko, Simplicio i Perrotty. Wydaje mi się, że to powinien być klucz do wygranej.

Wróć do „Włochy”