Ja bym aż tak daleko nie szedł w ocenach. Gerv w każdy meczu daje dużo wiatru. Dzisiaj musiał walczyć ze świetnie dysponowanymi Zabaletą i Richardsem, więc to logiczne, że nie miał łatwego zadania. Jak wyjedzie na PNA, to dopiero odczujemy jego brak. Świetny zawodnik. Theo nie miał swojego dnia... ewidentnie, ale i strasznie mało piłek dzisiaj chodziło jego stroną.Matt. pisze:Gervinho, Walcott i Arszawin to dla mnie nie są skrzydłowi. To są pokraki.
O Arszawinie nie ma co pisać, bo grał krótko, ale to co skaleczył, to wystarczy na naprawdę kalekiego zawodnika na kilka spotkań. Podać nie potrafił, piłki nie przyjął, a i strzał mu nie wyszedł - elementarz paralityka.
Obrona dziurawa, ale wypadniecie Johana oznacza automatyczny powrót Vermaelena na środek i Miquela na lewą. Na Aston Villę powinno to wystarczyć, bo oni w napadzie wielu atutów ostatnio nie mają.



