Re: Liverpool (zbiorczy)

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: red85 » 05 sty 2012, 14:07

Tzn. co masz do zarzucenia Fa? Bo jedynie co można im zarzucić to to, że nie zareagowali na haniebne oświadczenia Liverpoolu sugerujące jakieś teorie spiskowe. Powołali ekspertów językowych, którzy zgodnie orzekli, że w tym kontekście użycie tego słowa miało taki, a nie inny wydźwięk. Zresztą jak kilka tygodni temu o tym wspominałem, że chyba tylko naiwne jedynostki łudzą się, że Suarez użył w kłótni tego sformułowania w przyjacielskim charakterze.
“170. The word “negro” can have pejorative connotations, as it may be associated with low class status, ugliness, vulgar behaviour, noisiness, violence, dishonesty, sexual promiscuity etc. 171. The word can be employed with the intent to offend and to offend in racial terms. 172. The word “negro” is by no means, however, always used offensively. The term can also be used as a friendly form of address to someone. 175. In all cases, however, when the word is used in this way [without offence] it implies a sense of rapport or the attempt to create such rapport; naturally, if the term were used with a sneer, then it might carry some of the negative connotations referred to above. 200. There are some black people in Uruguay and other areas of Latin America who object to the use of the word “negro” as a term of address, as they say it highlights skin colour when this should be irrelevant. This is the use of the word “negro” (ie as a term of address) which Suarez contended before us is acceptable, yet his view appears to be contentious with some in Uruguay and Latin America.”
Wszystko jest w raporcie, który został sporządzony na podstawie wielu materiałów. Liverpool się nie odwołał, więc przyjął je do wiadomości. A co więcej :
“215. It was accepted by both Mr Greaney and Mr McCormick in closing submissions that this is not simply a case of one person’s word against another.”
(mowa o reprezentantach obydwu stron). A artykule przytoczonym przez Damiana gośc pisze :
1) FA jest bardziej skłonna uwierzyć Evrze niż Suarezowi (co jest czysto subiektywne)
Co jak widać jest absolutną bzdurą. Chyba, że uznamy, że obrońca opłacany przez Liverpool to kretyn.
Takie, że powiedział po prostu prowokacyjnie a Evra jaki oburzony jakby ktoś mu coś wielkiego zrobił, nagle wielkie halo o jedno słowo sie zrobiło. I tu wyjeżdzacie z brakiem szacunku do klubu bo ktoś powiedział negro do piłkarza.
Zdaje się, że albo nie czytasz uważnie, albo jesteś oderwany od rzeczywistości. To, że ktoś powiedział "negro" ma tutaj drugorzędne znaczenie. Wszystko rozbiega się o to jak sam Suarez oraz Liverpool zachowali się po całym zajściu. Żenujące, kompromitujące oświadczenia, podważanie wiarygodności Evry, żenujące koszulki. Brytyjscy dziennikarze nie mają wątpliwości, że to pasmo porażek Liverpoolu.

Wróć do „Anglia”