Chodziło o wysokość kary umownej - City przystało na nasze warunki wypożyczenia.Nie wiem co się tam stało, ale chyba chodzi o jakąś klauzulę, którą City pod sam koniec negocjacji chciało wprowadzić.
Ty opisujesz wydarzenia, które miały miejsce, a ja odnoszę się do tego, co Galliani faktycznie powiedział:Trochę nieporozumień: Galiani NIE STWIERDZIŁ, że nie kupiliśmy Teveza ponieważ obiecał Maxi Lopezowi transfer na San Siro.
Galiani powiedział, że było BARDZO blisko do przyjścia Carlosa i o 18.30 był pewien, że tak się stanie. Potem Man City zażyczyło sobie dodatkową klauzulę, na którą Galiani się nie zgodził i transfer upadł. W tym momencie potwierdzono Maxi Lopeza.
Ja z Maxi Lopeza jestem bardzo zadowolony - ograny w lidze, skuteczny (bramka co trzy mecze w Catanii) wysoki i silny napastnik, który ma wiele chęci i bardzo chce walczyć dla Milanu (powiedział agentowi, że jest gotów jeść trawę na San Siro). Nie mieliśmy takiego napastnika wcześniej (to znaczy mieliśmy, ale Ibra gra bardzo głęboko). No i to nie jest byle tyczka - ma całkiem niezłą technikę.Eravamo vicinissimi ma ho dato una parola d'onore al Catania ea Maxi
Jak na gracza z bardzo niską pensją (niecały milion rocznie), w niezłym wieku i z takim charakterem transfer jest super. Oczywiście oceniam to wszystko przez pryzmat warunków jego wypożyczenia, bo wiadomo, że nawet we Włoszech są lepsi odgrywający od niego, po prostu nam kogoś takiego było trzeba - wreszcie nie musimy stawiać wszystkiego na szybkich i niskich napastników, a dośrodkowania będą miały jakiś sens.



