budżet płacowy was dobija, bo o ile mnie pamięć nie myli wasz szanowny prezydent z troski o dobro swojego klubu postanowił zwiększyć podatki. Przy poprzednich stawkach Mediolańskie kluby prawdopodobnie wychodziłyby na 0, a tak odnotowują duże straty. zarżnął włoską piłkę i trzeba to głośno powiedzieć.Budżet płacowy nas zabija
ponadto bardzo często mówi się o poszukiwaniu inwestora. w tym kotekscie należy zadać sobie pytanie - czy pogrążone w kryzysie włochy są dla nich atrakcyjnym miejscem ? czy przechodząca krzys popularności liga włoska może być atrakcyjnym polem promocji dla szejków ? inwestowanie w mediolańskie kluby okrawa o masochizm, bo korzyści z tego niewielkie a straty znaczne. włochy nigdy nie były wabikiem dla zagranicznego kapitału a teraz nie tylko nie wabi, ale wydaje się odstraszać, wiec na nowych wielkich inwestorów bym nie liczył i dotyczy do obu Mediolanskich klubów.
teraz macie niewiele mniejszą dziurę budżetową a nowego Kaki brakA wliczał transfer Kaki, który został w całości wrzucony do likwidowania dziury w budżecie? Powstałej zresztą przez budżet płacowy.



