To nie jest irracjonalne wrażenie, masz pełną słuszność popartą statystykami: 60% meczów wygranych z Ibrą, 69% (przed wczorajszym meczem) bez Ibry.Tez macie takie byc moze irracjonalne wrazenie ze z Ibra bysmy wczorajszego meczu nie wygrali?
Po raz pierwszy od pół roku w ogóle i po raz pierwszy od roku w lidze (moim zdaniem oczywiście) widać było zespół, a nie zbieraninę indywidualności. Wcześniej widziałem zgrany zespół na Camp Nou.
Nie zdziwię się, jeśli Pato (za którego w lecie mają się posypać oferty ponad 40 milionów euro, to tyle w kwestii wiarygodności styczniowych opowieści Gallianiego) też zacznie grać dużo lepiej bez Szweda. Przekonamy się w Cesenie.
Który wróci na Cesenę również, po wznowieniu lekkich treningów spodziewam się w poniedziałek-wtorek jego powrotu do pełnych obrotów.IMHO i tak najbardziej brakuje Aquilaniego
Na Arsenal, jeśli Faraon psychicznie jest gotowy, chciałbym zobaczyć z przodu trio Robinho - Ibra, Faraon. Niespecjalnie Allegri ma inne opcje (na ofensywnym pomocniku alternatywy to gracze bez formy, w ataku alternatywy to Pato i Maxi), więc może się skusi na taką grę na 100%. Jeśli nie wygramy w środę, to z LM będziemy się żegnać, więc trzeba rzucić wszystkie siły.



