nie musisz ironizowac. faul chyba sedzia dal. i zaraz henry rzucil sie z przeprosinami. moim zdaniem henry podniosl nogi w celu nie trafienia butta w brzuch, nie mogac juz wyhamowac chcial wjechac w niego cialem (mniejsze zlo), a korkami nie dotknac, no ale skoro tak to interpretujesz...naprawde henry przez cala kariere zasluzyl na postrzeganie go jako boiskowego brutala? moim zdaniem wrecz przeciwnie. w kazdym razie, jesli to zagranie mialo byc przykladem na chamstwo zawodnikow barcelony w ostatnich latach, no to troche slaboAkarin pisze:Oczywiście. Jeszcze to Butt go sfaulował. Fizycznie to mógł nie podnosić nóg, idealnie skierowanycb korkami na twarz Butta.tak, tak. ja ci moge przypomniec: zapewne chodzi ci o sytuacje z ligi mistrzow z bayernem 08/09, kiedy henry jechal wslizgiem po tradycyjnie zroszonej murawie camp nou i trafil butem w butta. po prostu fizycznie nie mial prwa sie zatrzymac, wygladalo niebezpiecznie, ale jesli tam widzisz celowosc, to pozdro



