Giggs nie jest w tej chwilii pierwszym wyborem jeśli chodzi o partnera Carricka. Jest nim Scholes, a na szanse czeka jeszcze Cleverley. I nie zapominajmy, że w naszym przypadku nie ma mowy o pozycji klasycznego ofensywnego pomocnika.
A karny jak najbardziej mógł zostać podyktowany. Szczęśliwie sędzia uznał, że jednak Murphy dołożył za dużo od siebie.


