Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 997

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 08 kwie 2012, 22:48

Obejrzałem właśnie spotkanie.

Przede wszystkim wspaniały mecz w naszym wykonaniu. Fatalna nieskuteczność.
Szczęsny kapitalnie się zachował wychodząc do piłki w pierwszej połowie. Przypomniała mi się sytuacja z jednego z jego pierwszych spotkań dla Arsenalu, przeciw Newcastle, gdy po podobnym wyjściu minął się z piłką. Tym razem nie popełnił błędu. Wielki pechowiec Verma, który najpierw, niczym nigdyś Bendtnerinho, wybronił strzał kolegi z zespołu, a potem z 2 metrów do pustej trafił w bramkarza (niczym kiedyś Rosicky przeciwko CSKA). Rozwalił mi system Ramsey w doliczonym czasie. Niby wszystko zrobił identycznie jak RvP przy nieuznanej bramce, tylko zabrakło wykończenia... lekko mówiąc. Przy całej wspaniałości Robina po raz kolejny (po Milanie) nie strzelił wspaniałej sytuacji - można zacząć się zastanawiać, czy mówiąc FM-owskim slangiem, nasz kapitan 'nie przepada za meczami o wielką stawkę'. Miałem podobnie grając w piłkę - na treningach trafiałem 9/10 sytuacji strzelając w najprostszy sposób. W ważnych spotkaniach w dogodnej sytuacji na ułamek sekundy przed kontaktem z piłką zmieniałem decyzję na bardziej zaskakującą, czym zaskakiwałem głównie siebie. Choć dzisiejsza sytuacja (chodzi o strzał głową) wynikała raczej z faktu, że Robin nie wiedział że nikogo nie ma za plecami - w przeciwnym wypadku przyjął by sobie piłkę i rozszarpał nią siatką.

Osobny akapit dla Artety. Strzelił gola w taki sposób, w jaki przez lata Arsenal nie strzelał (z drobnymi wyjątkami) - zza pola karnego. Wspaniała sprawa. Poza tym naprawdę dobry mecz Hiszpana, 8/10 w mojej skali nie licząc bramki. Z bramką 11/10. :mrgreen:

Balotelli - nie trenera, a psychitary mu potrzeba. Okopując słupek po nietrafieniu setki pokazał że ma problemy emocjonalne. Wchodząc w Songa niczym Keano w Haalanda pokazał, że jest idiotą. Wróże mu krótką karierę na najwyższym szczeblu, choć ma potencjał by ustawiać się koło Roo, RvP czy Inesty (poziomu CR7 i Messiego nie osiągnie). Za max 2 lata wypieprzą go z City, potem będzie słabiej grał dla Milanu/Romy, i ledwo się obejrzymy a Mario będzie walczył w barwach Catanii/Lecce o utrzymanie wchodząc z ławki za obiecującego Macedończyka. I nikomu nie będzie szkoda... idioty.
fiedly pisze:Ten mecz to sezon Arsenalu w pigułce.
Zabrakło tylko hattricka Robina :smoke:

Naprawdę się cieszę. Podwójnie, jak nie potrójnie. Stara gwardia Premiership udowadnia, że za pieniądze nie da się kupić sukcesu. Stary wyga SAF jak zwykle zgarnia wszystko, a drugi stary wyga Wenger walnie mu w tym pomaga, pewnie drepcząc przy tym po swoje - miejsce w czwórce. Świetna sprawa
:pijemy:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 09 kwie 2012, 20:48

Tottenham spuchł ! Jeśli wygramy z czerwoną latarnią ligi, to będziemy mieli po 5 pkt przewagi nad całą trójką pościgową, oczywiście jeśli Chelsea ogra dziś Fulham. Nie obraziłbym się, gdyby tak się nie stało.

Kiedy czytałem dość dawno już wypowiedź Szczęsnego o tym, że celem jest wyprzedzenie Spurs, traktowałem to raczej jako rzucanie słów na wiatr w stylu 'no przecież nie mogę mówić w mediach, że czegoś nie można osiągnąć. Oj, małej wiary ze mnie kibic.

Miejmy nadzieję że mecz z Wilkami nie popsuje mi szampańskigo nastroju. Nie łudźmy się - to najsłabsza ekipa w stawce - trzeba ją ograć.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 kwie 2012, 20:58

sickstick pisze:iedy czytałem dość dawno już wypowiedź Szczęsnego o tym, że celem jest wyprzedzenie Spurs, traktowałem to raczej jako rzucanie słów na wiatr w stylu 'no przecież nie mogę mówić w mediach, że czegoś nie można osiągnąć. Oj, małej wiary ze mnie kibic.
Spoko, teraz dał ci nowy powód na to żeby traktować jego słowa jako rzucanie słów na wiatr :lol:
Wojciech Szczęsny postanowił podzielić się swoimi refleksjami na temat zwycięstwa nad drużyną Manchesteru City, które zapewniło Kanonierom przepiękne trafienie Mikela Artety.

Dzięki temu, The Gunners tracą do Obywateli 10 punktów, a Szczęsny wierzy w ich odrobienie.

- Sądzę, że zakończymy sezon na trzecim miejscu. Gracze City stracili szanse na mistrzostwo - w zeszłym roku my otrzymaliśmy taki cios. Może być to dla nich bolesne, więc kto wie, może damy radę ich dogonić - wyznał.

- Obraliśmy sobie za cel wygranie każdego kolejnego meczu i musimy tego dokonać, żeby na pewno zagrać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów - dodał.

Choć Kanonierzy musieli długo czekać na rozstrzygającego gola, Szczęsny uważa, że było warto.

- Moim zdaniem, od początku do końca zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Joe Hart popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, poza tym czasami brakowało nam szczęścia, ale i tak jestem pewien, że nawet nasi rywale mogą potwierdzić, iż zasługiwaliśmy na zdobycie trzech punktów.

- Kilka miesięcy temu zmierzyliśmy się z nimi na ich terenie, gdzie byil świetni, więc przed meczem oczekiwałem, że będę miał pełne ręce roboty. Udało mi się tymczasem zachować czyste konto i prawdę mówiąc, nie miałem zbyt wiele pracy. Byłem bardzo zadowolony z naszej postawy w defensywie - zakończył wypowiedź.
Nic oprócz pochwał dla księcia z Hiszpanii nie pisałem wczoraj, a tak naprawdę wszystko zostało napisane, więc tylko dodam, że bardzo cieszy mnie, że Benayoun dostał szansę. Szkoda, że tak mało gra, a jak gra to przecież z wielkimi zespołami, więc nie rozumiem kompletnie tego, czemu gra tak rzadko. Osobiście chciałbym, żeby został, jest solidny i tyle. Tego nam trzeba. Solidny konsekwentnie. Trzyma poziom, zawsze daje dużo z siebie. Co mi po takim Arszawinie, który ma teoretycznie umiejętności większe, niż Yossi, skoro wykorzystuje je w 1 na 10 meczów?

Mam też nadzieję, że z Gibbsem wszystko OK. Chcę, żeby grał i grał do końca sezonu, bo dobrze się sprawuje, zasługuje na szansę.

Swoją drogą, Henry 7 bramek w 3 meczach dla New York Red Bulls. Wenger, sign him up! :lol:

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16969
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5282
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 09 kwie 2012, 21:26

sickstick pisze: Kiedy czytałem dość dawno już wypowiedź Szczęsnego o tym, że celem jest wyprzedzenie Spurs, traktowałem to raczej jako rzucanie słów na wiatr w stylu 'no przecież nie mogę mówić w mediach, że czegoś nie można osiągnąć. Oj, małej wiary ze mnie kibic.
W tym sezonie chyba nie było kibica kanonierów który by nie mial chociażby raz momentu zwątpienia. Czy to po "świetnym początku" sezonu, czy to po 2:8 czy to po 0:4 z Milanem...


Wszystko ekstra, fajnie, Arsenal ma teraz naprawdę dużą szanse na 3 miejsce, ale nie moge zrozumieć jednego. Dlaczego Chamberlain dostaje tak mało czasu? Praktycznie jak wchodzi to koło 85min. Jak on może coś pokazać przez 5min? Walcatt ostatnio grał prawie cały mecz i był tak bezproduktywny jak Dawidowski w czasie gdy grał w Wiśle. Dlaczego Chamberlain nie możę dostać więcej szans?

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 09 kwie 2012, 22:24

Dudek pisze: Dlaczego Chamberlain dostaje tak mało czasu?
Wnioskując po starszych wypowiedziach Wengera - ponieważ póki co jest zbyt słaby w defensywie. Coś w tym jest, choćby w meczu z City w FA był najlepszy na boisku, ale po tym jak źle dośrodkował i nie wrócił do obrony straciliśmy bramką na wagę odpadnięcia z pucharu. Walcott także tak wchodził w zespół - po tym jak niszczył obrońców w Championschip przeszedł do nas i przez pół roku... nie zagrał ani minuty. Potem gdy wchodził to grał kapitalnie, ale Wenger stawiał głównie na Eboue - bo ten lepiej pracował w obronie. Faktem jest że dzisiejszy Walcott naprawdę potrafi się przydać w destrukcji.

Warto zauważyć, że ostatnio w meczach u siebie na skrzydle gra Chambo/Gervinho, a w wyjazdowych Rosa/Ramsey. Obaj panowie na R znacznie lepiej grają w destrukcji. Wyjątek to ostatni mecz w City, w którym zagrał Yossi - nie pytajcie dlaczego.
Dudek pisze: Walcatt ostatnio grał prawie cały mecz i był tak bezproduktywny
:naughty: Walcott to taki zawodnik, w przypadku którego nie istnieje treminologia 'jest w formie'/'nie jest w formie', ale 'ma swój dzień'/'nie ma swojego dnia'. Ostatnio częściej grał świetnie niż fatalnie, choć i takie występy mu się zdarzały, Do tego, jak pisałem - dobrze pracuje w defensywie.

Od razu odpowiadam hejterom - dobra praca w obronie Walcotta to rodzaj 'cichej defensywy'. Nie zalicza on odbiorów, wślizgów i przechwytów; ale pracuje na całej długości boiska, przeszkadza rywalom swoją obecnością i odpowiednim ustawianiem, daje robić swoje Sagni, odciąża go. Może nie widać tego na pierwsyz rzut oka, ale daje w ten sposób drużynie naprawdę dużo.
sickstick pisze: Jeśli wygramy z czerwoną latarnią ligi, to będziemy mieli po 5 pkt przewagi nad całą trójką pościgową, oczywiście jeśli Chelsea ogra dziś Fulham. Nie obraziłbym się, gdyby tak się nie stało.
Zdecydowanie nie jestem obrażony. :pijemy:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 10 kwie 2012, 16:31

Nikt nie piszę, więc muszę walić posta pod postem.

Jutro gramy z Wilkami o zdystansowanie grupy pościgowej. Wyjazd, ale za to z najsłabszą ekipą w tabeli, która w tym sezonie wygrała zaledwie... 5 spotkań. Wolves zdobyli dotychczas u siebie 11 pkt, my 23 w meczach wyjazdowych, czyli więcej niż Wilki w całym sezonie. Na wyjeździe praktycznie nie remisujemy - po 7 zwycięstw i porażek przy 2 remisach, w dodatku nasi jutrzejsi rywale przegrali ostatnie 6 spotkań. Nie widzę innej opcji niż zwycięstwo, choć w grudniu zremisowaliśmy z nimi 1:1 u siebie i ten fakt dodaje smaczku i niepewności.

Jeśli chodzi o skład, to nie zobaczymy oczywiście Koscielnego. W jego miejsce zagra Djourou, choć kibice z gunners.com.pl widzieli by na środku oborny... Santosa ( http://www.gunners.com.pl/news/10544-ko ... e73v044357 - komentarze ). Pozostawię to bez komentarza. Do tego ciężko stwierdzić co z Gibbsem.

Nie zdziwiłbym się gdyby za Rosickiego zagrał Ramsey - z powodu wieku Czech może nie wytrzymywać tempa gry co 3 dni. Nie jestem w stanie zgadnąć kto zagra na lewym skrzydle - są Ramsey, Rosicky, Gervinho, Oxlade-Chamberlain oraz Benayoun i wystawienie każdego z nich ma swoje plusy i minusy.

Szczęsny - Sagna, DJ, Verma, Gibbs - Song, Arteta, Ramsey - Walcott, RvP, Gervinho przeciw Wilkom, na Wigan (które ostatnio nieźle fika) oszczędzamy Rose i Chamberlaina + np Santosa można by przeciw nim wystawić od pierwszej minuty, gwoli rotacji :mrgreen: .

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 10 kwie 2012, 19:57

Squillaci w kadrze meczowej :o :lol: Gibbs ma mały problem z pachwiną, więc jutro nie zagra, powinien być na Wigan dostępny. Jutro zagra więc Santos. Gervinho ma problem z kostką, dlatego go nie było z City nawet na ławce tako też i jutro go nie będzie. Mam jednak nadzieję, że za bardzo rotować nie będziemy, chociaż spodziewam się, że zagra np. Ramsey od początku. Może jutro zagrałby Chamberlain od pierwszych minut? :think:

Żeby tylko Chamakha nie wrzucił od początku :lol:

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 11 kwie 2012, 17:53

Jo Kanonierzy!!

Obczajcie to! :)
Juz widze reakcje Wengera na ten filmik... za jakies 5 - 7 bohater lat bedzie sie dobijal do seniorskiej druzyny :D


Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 11 kwie 2012, 19:03

Rozwalił mnie komentarz pod filmikiem: "Still better than Bale" :lol:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 11 kwie 2012, 20:18

Fieldy juz za stary, skladow nie wrzuca.

Arsenal: Szczesny, Sagna, Vermaelen, Djourou, Santos, Song, Arteta, Ramsey, Benayoun, Walcott, Van Persie
lawka: Fabianski - Jenkinson - Squillaci - Chamakh - Park - Rosicky - Oxlade-Chamberlain

Szlag troche trafia, ze znowu gra Ramsey od poczatku, ale z drugiej strony mecz po 3 dniach i za 3 dni znowu gramy, wiec moze lepiej, ze jest jakas rotacja. Djourou za Koscielnego to zmiana wymuszona, tak samo, jak Santos za Gibbsa. Szkoda, ze nie gra Chamberlain od poczatku, ale z drugiej strony dobrze, ze gra Benayoun :P

Wilki ostatnio wygraly 2. lutego. Ostatnie 6 meczow to porazki. No kurna, trzeba to wygrac. Co pewnie oznacza, ze nie wygramy. :| Niestety ja mecz obejrze w nocy, wiec dopiero wtedy sie podziele spostrzezeniami.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 kwie 2012, 20:25

Magnum pisze:Fieldy juz za stary, skladow nie wrzuca.

A po co składu wrzucać ? kogo obchodzi mecz z ostatnia drużyną ? Nawet linków nigdzie konkretnych nie ma. Jestem niepocieszony.

Awatar użytkownika
rbortniczuk
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 448
Rejestracja: 23 lut 2006, 16:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: B-stok

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rbortniczuk » 11 kwie 2012, 20:33

fieldy pisze:Jestem niepocieszony.
Genialny eufemizm! :)

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 11 kwie 2012, 22:04

Jak dla mnie to nie będzie w tym sezonie lepszego momentu na to, żeby zdjąć z boiska Robina (Park) i wpuścić wreszcie Jenkinsona (za Sagne).

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 12 kwie 2012, 10:26

Wypada wspomnieć że wygraliśmy wczoraj z Wolves 3:0 po golach Robina, Walcotta i Benayouna.

Oglądałem mecz od 60 minuty i prawdę mówiąc dawno się tak przy piłce nie zanudziłem. Prawdopodobnie emocje w tym meczu jeszcze się nie zaczęły a po 11 minutach było po meczu - swoją drogą przyjemny to sposób na wygraną - grać większość meczu w przewadze przeciwko słabeuszowi - jak ostatnio United przeciw QPR a teraz Arsenal.

Zdecydowanie Wilki pokazały że są obecnie za słabe na Premiership.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 12 kwie 2012, 10:59

Od pierwszych minut wyglądał o na to, że Wilki polegną w tym meczu, jeszcze przed kartką dla Bassonga widać było, że Arsenal nie spoczął na laurach - grali z takim samym zaangazowaniem jak w poprzednich meczach (oprócz QPR :P) szybka kartka i karny - całkowicie słuszne zresztą i meczu ustawiony. Robin w stylu Panenki, dobrze ze trafił bo miał ostatnio pecha, od 4 meczów nic nie strzelił, a tu nagle karny, a on sobie podcina leciutko w środek bramki :) na szczęście Hennessey poleciał gdzieś do boku. Nie minęły dwie minuty i Theo ukłuł (to on był faulowany przy karnym). Widać praca z Robinem na treningach daje rezultaty, bo nie wali ostatnio jak wcześniej na oślep po długim rogu, tylko technicznie przy słupku. Po tym golu zwolniliśmy, pewnie to wynikało z tego, ze Wilki miały to przegrać, a Arsenal miał to wygrać, było 2:0, rywale w osłabieniu, a zaraz kolejne mecze, wiec nikt sie specjalnie nie wysilał. Długie utrzymywanie sie przy piłce i takie tam. W drugiej połowie Wilki ruszyły do ataków i był fragment, gdzie gra wyglądała, jakby to Arsenal grał w osłabieniu. Za to, ze nie było 1:2 w pewnym momencie wypada dziękować Szczęsnemu, który świetnie wybronił strzał Doyle'a. Chyba nie tylko ja już widziałem piłkę w siatce (kontrujące uderzenie głową).

Kolejny mecz z Wigan i nie będzie na pewno łatwo. O mały włos nie urwali punktów Chelsea, wczoraj pokonali United. Wypada się jedynie cieszyć, ze mecz gramy na Emirates. Trzeba go wygrać, a potem Chelsea....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”