Gdybasz a miałeś pretensje do kibiców Milanu kiedy skreślali Juve przy potencjalnym 2:0.Czy ten dzisiejszy błąd wypaczył wyniki meczu z QPR? Wątpie, gdyż na przeciwko siebie nie stanęły rownorzędne zespoły i nie grały wyrównanego meczu gdzie detale miały decydować o zwycięstwie czy porażce.
Trochę się nie zrozumieliśmy Kamil. Nigdzie nie twierdzę, że zaprzeczasz błędowi. Mierzi mnie po prostu podejście w tamtym poście, że przyznajesz błąd i podajesz od razu kilka kwestii "ale" w stylu niektórych kibiców innych klubów jak: "i tak w ogólnym rozrachunku to City bardziej skorzystało na błędach","sędzia popełnił błąd ale pewnie i tak byśmy to wygrali". Wiele wskazuje, że tak ale to sfera gdybania, której obaj tak nie lubimy. Wszyscy widzieli, że Barcelona była lepszą drużyną od Milanu i wiele wskazywało, że pozbawi Mediolańczyków szans na dalszą rundę ale wszystkich też wkurzył karny przy wyniku 1:1. Podobnie nie możemy odbierać szans QPR np. na 0:0 przy równej walce.
Podobnie kwestia błędów w przekroju sezonu, nie twierdzę, że nie masz racji w ogólnym bilansie ale wyciąganie tego akurat w chwili kiedy sędziowie gwizdnęli pod nas mi się nie podoba. Właśnie chodzi mi o to licytowanie się przy okazji błędów na korzyść swojej drużyny a IMO lepiej tego unikać bo czuję się jakbym czytał tematy o Serie A albo La Liga gdzie padła decyzja na korzyść Realu/Barcy i od razu pojawiają się głosy, że zgadza się ale jakby podliczyć wszystko to my i tak jesteśmy lepsi od was.
Sędzia wydrukował, stało się, koniec, kropka. Po co szukać uzasadnień i usprawiedliwień dla tego co się stało? O to chyba się rozchodzi w pretensjach do kibiców np. Barcelony (oprócz negowania decyzji) przy kontrowersyjnych decyzjach. I nie chodzi o porównywanie np. pamiętnego meczu Barcy z Chelsea z dzisiejszym bo to nie ma żadnego sensu. Wielbłąd jest wielbłądem i tyle.
Swoją drogą jak śmiejemy się z graczy innych drużyn za symulację tak dzisiaj trzeba też zjechać Younga bo nur to był bezczelny. Nie lubię tego.



