Każda passa musi zostać przerwana. Dzisiaj porażka po raz pierwszy w historii z Wigan po serii zwycięstw i w dodatku przy efektownej wygranej City znowu bilans bramkowy do odrobienia. Spodziewałem się, że będzie ciężko o 3 pkt ale nie spodziewałem się, że zagramy aż tak słabo. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że podbudowaliśmy już w zasadzie przegrane w walce o majstra City nie tylko wynikiem ale i grą. Mistrzostwo jeszcze nie jest nasze o ile w ogóle będzie i dobrze aby piłkarze o tym pamiętali do samego końca.
Brawa dla Wigan, zasłużyli dzisiaj na te 3 pkt i potwierdzili, że ostatnie dobre mecze to nie był przypadek. My z kolei zagraliśmy słabe zawody, bez animuszu, bez błysku i bez pomysłu. Już tak koło 75minuty było widać, że jeśli ktoś indywidualnym błyskiem czegoś nie zmieni to nie wywieziemy nawet punktu.
Dowd jest tragicznym sędzią i dziś to potwierdził.
Jones zapewne znowu wypada na kilka tygodni, nie wiem w ogóle po co dziś Fergie go wstawiał za Rafaela. Obrona w ostatnim zestawieniu wyglądała bardzo dobrze i chyba nie należało jej ruszać. W przodzie od dłuższego czasu gra nie idzie i naprawdę ten pomysł z Bułgarem nie wydaje się głupi bo nasi napastnicy ewidentnie zawodzą i brak im świeżości. Ja wiem, że forsujemy grę szybkimi graczami ale ostatnio brakuje świeżości i błysku ale Berbatov przydałby się choćby na ławce. Skoro już go trzymamy to chociaż wykorzystajmy bo akurat z przodu mamy w ostatnim czasie problemy.
Inna rzecz, która mi się rzuciła w oczy w czasie tego meczu. Nie zauważyliście, że w tym sezonie zupełnie nie idzie nam granie co 3 dni i mecze w środku tygodnia wyglądają beznadziejnie w naszym wykonaniu? Nie wiem z czego to wynika, czy z braku przygotowania, czy ze źle przepracowanego okresu czy jeszcze z czegoś innego ale niemal za każdym razem gdy przychodzi nam grać mecz w środku tygodnia w tym sezonie czy to w LM czy w LE, czy w CC albo nawet teraz w lidze to dajemy dupy i drużyna wygląda zupełnie inaczej. Nie wiem czym to jest spowodowane ale dziś mnie to zastanowiło.
Nie ma co lamentować. Nadal jest 5pkt przewagi i to my jesteśmy w dużo lepszej sytuacji. Trzeba jednak wygrać dwa najbliższe mecze z Villą i Evertonem na OT. Najważniejsze aby ta porażka nie zachwiała pewnością siebie i dyscypliną na boisku. To rola Fergusona żebyśmy w następnym meczu wyszli odpowiednio przygotowani mentalnie i gotowi znowu wygrywać. Nie gramy w pucharach więc nie dopuszczam tłumaczeń o zmęczeniu sezonem, itp. Trzeba spiąć poślady i wrócić do wygrywania. Liczę na prawidłową reakcję drużyny z Villą.



