Ja pierdole.
Nie chce mi się pisać.
Nie chce mi się znęcać. Na Kace, na Ramosie. Na Mou za bezsensowne powielenie po raz kolejny tego samego błędu. Wszystko było dobrze i znowu wprowadził swoje kalkulacje defensywne. Na Ronaldo nie, nawet on już nie wytrzymał tego fizycznie. Zagrał dobry mecz, zostawił wszystko na boisku i nawet on padł. Nawet on.
Przegrywać po karnych i to tak spierdolonych jest bardzo smutno.
Ale gratulacje dla Bayernu, bo zagrali mega dwumecz. Obie drużyny zasłużyły by zagrać ze sobą raz jeszcze. W finale. Jednak to niemożliwe.



