Tak, dlatego napisalem ze gdybanie jest głupie i ze Bayern generalnie byl lepszy. Chodzi tylko o dostrzezenia, ze wynik przy niewielu zmienionych czynnikach mogl byc zgoła inny. Wtedy tez pisalibyscie o "gwałcie na Bayernie" (który mial przewage pozycyjna jak mawiaja komentatorzy) czy pisalibyscie o przebijaniu jakiegos balonika gdyby ten balonik byl w finale? Nie sadze.
Btw uwazam, ze jak druzyna jest ogórkiem, to nie ma nic wiecej ponad zbicie go. Real to robil, wiec realizowal cel. Dla mnie argument z tyłka, bo jest przeciwnik to trzeba go pokonac, sami sobie nie wybieraja. Za rok trafia inna drabinke, pewnie trudniejsza i tez beda chcieli ja przejsc. Nikt sobie jej nie wybiera.
Mourinho w koncówce sezonu w najwazniejszych meczach korzysta zazwyczaj z tych samych 14-15 graczy. Mozna w ciemno przewidziec jego taktyke i zmiany jakie wprowadzi.



