Ech. Narzekasz, narzekasz i narzekasz. Piszesz rzeczy, o których wszyscy wiedzą i usiłujesz przedstawić sytuację w taki sposób, że niby ja uważam, że jest super, ekstra, że mamy megamocną drużynę, która dojdzie do półfinału i przed którą trzęsą portkami Niemcy czy Hiszpanie. Nie, nie jest. Jakbym miał przedstawić listę rzeczy, która mi się nie podoba w organizacji tego turnieju i sposobie prowadzenia kadry przez Smudę to zabrakłoby miejsca na serwerze forum. Tak, też wydaje mi się, że pod względem sportowym ten turniej będzie niewypałem w naszym wykonaniu. Tyle, że tym co nas różni jest to, że ja nie wieszam człowieka zanim nastąpił sąd.bartbuks pisze:Hmmm, wyjaśnię to precyzyjniej. Może nie chodzi o to, że jestem anty-kadrowy. Mam po prostu przeświadczenie, że klęska, która jest możliwa, może pewnym osobom uświadomić w jak czarnej dupie jesteśmy przez PZPN. Nie mam parcia na sukces kadry, bo totalnie w to nie wierzę. Nie będę siedział i gotował się przed każdym spotkaniem, bo balonik został napompowany. Zresztą, Smuda ogłosił kadrę paralityków, przebierańców i trybuniarzy, więc o czym my mówimy? Jak mam identyfikować się z kadrą, która jest tak żenująca, że głowa mała. W której grają jacyś kolesie, co boisko od nich częściej widzę ja, a taki Brożek nie potrafi przekonać trenera Celtiku aby ten zabrał go z trybun.
W dodatku odwracasz kota ogonem i piszesz o skakaniu i cieszeniu się a ja wciąż zmierzam do przyczyn tego dlaczego życzyłeś tej drużynie jak najgorzej a nie tego, że masz wszystkiemu przyklaskiwać i jarać się każdym słowem Smudy. To tak jakby Twoja Valencia była w potwornych długach, źle zarządzana a trener grał idiotyczną taktyką a Ty byś pisał, że chcesz aby Nietoperze spadły do Segunda bo może ktoś przejrzy na oczy.
Powtórzę się ale co mi tam. Czy to jak zachowuje się i wypowiada Smuda to jakaś nowość? Czy PZPN z Latą na czele od początku dawał jakiekolwiek nadzieje? Zamiast znowu narzekać na pół strony zastanów się nad odpowiedziami. Podejrzewam, że obie są negatywne. W takim układzie odpowiedz mi teraz co w tej chwili, w tym momencie, na około miesiąc przed Euro da mieszanie z gównem tej kadry, Smudy i PZPNu? W tej chwili sekundy przed turniejem w czymkolwiek pomoże besztanie, narzekanie i jęczenie? Sprawi, że Boruc i Żewłakow zagrają na Euro? Pomoże tej drużynie w lepszym występie na mistrzostwach albo sprawi, że jutro zmienią się władze PZPNu? Można było podejść inaczej niż "jakoś to będzie" do organizacji tych mistrzostw? Oczywiście, że można było, wręcz trzeba było. Tylko zamiast siedzieć wygodnie w fotelu i jęczeć na wszystko co robi Smuda i spółka sekundy przed Euro choć po samym wyborze był ogólny entuzjazm i można zaryzykować twierdzenie, że to lud go wskazał, należało wziąć pochodnie i coś z tym zrobić w zalążku kiedy to Euro dostaliśmy a nie teraz kiedy potęgowanie negatywnego wizerunku tej drużyny to ostatnie czego potrzebujemy.bartbuks pisze:A jak mam(y) się nie wkurzać, jeśli selekcjoner zachowuje się i wypowiada się jak półmózg, a jego decyzje personalne są kontrowersyjne dla 90% kibiców? Czy raz nie mogliśmy zrobić coś więcej, niż podejść do tematu na zasadzie "jakoś to będzie"? Mamy fajny turniej, w którym można się pokazać, a pizdowaty selekcjoner zabiera na niego nieudaczników. I ja mam teraz skakać i cieszyć się, a potem robić z siebie durnia wierząc, że Ci piłkarsko upośledzeni kolesie coś wygrają? Wybacz, ale nie startujesz w Speedway`u na starym romecie wujka.
Jedyna rzecz o którą mi chodzi to trochę dystansu, przynajmniej teraz przed Euro, za miesiąc będzie można najprawdopodobniej już jebać na całego. Wyobraźcie sobie taką sytuację,najgorszy koleś w klasie przygotowuje się do Matury z polskiego i deklaruje rodzinie, że on im wszystkim pokaże i wyjebie wynik na 70%, na początku większość go wspiera i klepie po plecach ale z czasem wszyscy widzą, że przygotowuje się do niej albo po łebkach zaczynając przygotowania za pięć dwunasta, czytając streszczenia nieistotnych książek choć deklarował, że przeczyta wszystkie lektury albo w zupełnie nielogiczny sposób. Zamiast czytać Potop, Chłopów czy Dziady on sięga po lektury, których nikt na Maturze się nie spodziewa tylko dlatego, że one przypadły mu do gustu. Wszyscy w domu pukają się w głowę i mówią, że nie ma szans żeby w ogóle zdał tę Maturę a co dopiero na 70% jak wszystkim obiecał. Zostaje dzień do Matury ale wszyscy mają już to w dupie jak napisze, każdy stawia na nim krzyżyk, nikt nawet nie daje mu szansy napisania tego egzaminu tylko wszyscy jebią go za to z góry do dołu, że tak a nie inaczej się przygotowywał. Bez sensu, nie? Mogliby przecież jeszcze poczekać ten jeden dzień i potem go besztać do woli za to jak to zjebał ale po co czekać?
Odchodzi tu solidne hejtowanie i widzę, że mamy tu rzeszę kibiców wychowywanych w nienawiści przez weszło. Heh, tak jak gdzieś zostało napisane Smuda to postać tragiczna, czego nie zrobi i tak będzie źle. Ja też mam zastrzeżenia co do niektórych powołań ale takie miałem też i do Janasa, Engela czy Leo.
Od razu zaznaczam, że nie mam nic do kibiców, którzy odwrócili się od drużyny i jest im ona obojętna z powodu masowego zaciągu "farbowanych lisów". Mi kilka postaci także w ogóle nie pasuje ale rozumiem podejście tych, którzy nie utożsamiają się z reprezentacją Polski, w której gra Niemiec.
Zgadzam się, że Brożek, Matuszczyk czy Boenisch to pomyłki, które w żaden sposób nie zasłużyły na to żeby grać w koszulce z Orłem na piersi. Gdyby to jeszcze byli gracze jak Lewy czy Błaszczykowski, którzy udowodnili jak wiele mogą dać to można byłoby polemizować ale mówimy o zawodnikach, którzy nic nie pokazali ani w kadrze ani w klubie, bo byli zwyczajnie za słabi żeby się przebić.
O ile Boenisch gra na pozycji gdzie mamy wielką posuchę jak nigdzie indziej i kiedyś, bardzo dawno temu grał na poziomie nieosiągalnym dla reszty konkurentów tak pominięcie Borysiuka w "26" , który zanotował progres w ostatnim roku, żeby znalazł się tam Matuszczyk to decyzja irracjonalna.
Brożek, dostał ultimatum, chce grać na Euro musi grać w klubie, zmienił klub ale sprowadziło się to tylko do zmiany krzesła na trybunach, z tureckiego na szkockie. Wniosek był prosty, widocznie nie dla Smudy. Wątpię aby Piech czy Jankowski dali coś więcej tej drużynie ale oni przynajmniej grali i robili na boisku cokolwiek żeby na to powołanie zasłużyć.
Inna kwestia to bramkarze. Nie rozumiem zastrzeżeń do Tytonia. Dlaczego Przemek miałby ustępować miejsca komukolwiek poza Szczęsnym skoro broni co tydzień w utytułowanym PSV, wygryzł ze składu Isakssona, który leszczem nie jest a z naszych bramkarzy tylko Szczęsny regularnie broni w lepszym klubie?
Tak jak pisałem o Borucu, już wszystko zostało powiedziane, Kuszczak też wydaje mi się, że nie bez przypadku jest pomijany przez kolejnych trenerów. Mimo wszystko Tomka bym umieścił na liście rezerwowej gdyby (odpukać) coś stało się Szczęsnemu. Obecność Fabiańskiego to dla mnie również pomyłka.
Co by nie zrobił Smuda i tak zostanie zjebany. Jakby powołał Kuszczaka, Piecha i Borysiuka to byłaby jazda o Żewłakowie i Borucu. Jakby powołał tych dwóch to zaczęłyby się lamenty o Frankowskiego, który jeszcze parę miesięcy temu mówił, że za tydzień wiesza buty na kołku. Jakby wziął Frankowskiego to dlaczego nie ma Żyro albo Mili Itd. Itd. To drużyna Smudy, kontrowersje są choć nie ma ich znowu aż tak wiele. Za miesiąc Franz zostanie dokładnie rozliczony ze swoich wyborów i pracy. Miał czas, wiedział jakie są oczekiwania i wiedział jaka jest stawka. Za ponad miesiąc dowiemy się czy zostanie ścięty czy koronowany, jak zapisze się w polskiej historii czy jako jeden z najgorszych trenerów w dziejach czy jako jeden z tych, o których dobrze będzie się mówiło latami. Nie ulega jednak wątpliwości, że jakąś ważną kartę swoim nazwiskiem zapisze.



