Ale ja nie mówię, że chciałbym akurat Beniteza (chociaż uważam, że byłby lepszy od Dalglisha). Chciałbym młodego trenera właśnie z wizją drużyny, o której pisałeś. Jestem przekonany, że FSG również szuka kogoś takiego i właśnie dlatego odpadają tacy trenerzy jak wspomniany wcześniej van Gaal czy Capello, którzy szukają pracy. Nie wiem tylko, kto spełnia takie kryteria. Rodgers, Martinez i Villas-Boas przychodzą mi do głowy z tych realnych opcji. Ten ostatni nie dostał moim zdaniem prawdziwej szansy w Chelsea i za szybko zrezygnowano z jego usług. Tutaj miałby większe szanse na forsowanie swojej wizji drużyny, a jego przyszłościowe wizje, na które narzekali zawodnicy Chelsea, na pewno spotkałyby się z przychylną opinią Henry'ego, który myśli podobnie.
Wydaje mi się, że Liverpool w przyszłym sezonie poprowadzi ktoś z trójki Benitez/Villas-Boas/Martinez.



