Sezon w Newcastle za mną, wyprowadziłem Sroki z 16 miejsca na lokatę dziewiątą - i to w nie byle jakim stylu, bo po zwycięstwie 5:1 z United czy remisie 4:4 z Chelsea.
Wygrałem także FA Cup - Manchester City uległ mojej drużynie 1:3. W przerwie dosyć się wzmocniłem, aby być przygotownym na LE - z wolnego transferu dołączyli do mnie David Ospina, Tomas Rincon, a dopłaciłem za Isaaca Vorsaha, Niclasa Bendtnera czy dwóch newgenów, z o których mam... miałem nadzieję, że się rozwiną.
No właśnie, miałem. Na początku Lipca Roberto Mancini opuścił posadę trenera w City aby zostać menago w FC Barcelonie. Byłem wymieniany jako jeden z głównych faworytów do objęcia tejże posady po Włochu. Poproszony o opinię, stwierdziłem, że byłbym zainteresowany. Zarząd Newcastle wpadł w furię i postawił mi ultimatum - albo publicznie ich przeproszę, albo odejdę z klubu. W tym samym czasie doszła oferta od City. Jak myślicie, co zrobiłem?
Tak.
City, przybywam!
Mam 134 miliony funtów na teransfery, a dobrego bocznego obrońcy jak nie było tak nie ma, ani wśród prawdziwych piłkarzy, ani wśród newgenów [']



