Za Holandią przemawia fakt, że Niemcy wygrali pierwszy mecz i niekoniecznie muszą spinać poślady. Na niekorzyśc, że to klasyk europejskiej piłki i dla obu nacji sprawa honorowa, więc nikt nie odpuści. Znów na korzyść przemawia fakt, że Niemcy lubią przegrać sobie jeden mecz w grupie (nawet jak wygrywali MŚ to tak robili czy nawet medalowe Euro 2008 i Mundial 2010). Na niekorzyśc znów, że ponoć ich ekipa jest skonfliktowana i pokłócona o Huntelara i RvP.
Mecz zapowiada się megazajebiście. Liczę na odpadnięcie Oranje - nic do nich nie mam, ale będzie już pierwsza niespodzianka.



