Źle mnie rozumiesz. Ja cały czas dążę do tego, że 1 tak JEDEN, dosłownie JEDEN SŁABSZY MECZ, usadza lepszego bramkarza na ławce tylko dlatego że ten drugi szczęśliwie wyjął karnego, a jeśli Tytoń będzie się spisywał poprawnie to szybko Wojtek może tego miejsca nie odzyskać i to mnie własnie boli.ryba_82 pisze:idąc Twoim tokiem rozumowania to Szczęsny powinien mieć zapewniony status bramkarza nr.1 do czasu aż nie zawiesi butów na kołku.


